Prawdziwi wygrani w prawdziwej walce
Wprowadzenie jednomandatowych okręgów w wyborach do Senatu było małym krokiem dla sędziów, ale wielkim dla polskiego parlamentaryzmu w drodze do uwolnienia się z żelaznego uścisku partyjnych koterii. Ponieważ nigdzie w konstytucji nie jest zapisane, że wybory do Senatu mają być proporcjonalne, wczorajsze orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego było w pewnym sensie formalnością. Uchyliło jednak drzwi do zmiany myślenia o wyborach. Konkurencja w nich staje się mordercza - wygrany jest tylko jeden. Do minimum maleją więc szanse partyjnych działaczy, których jedyną zasługą jest noszenie teczki lokalnego barona.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.