Protest przedsiębiorców zatrzymany na bramce
Zostałam poniżona jako obywatel, kobieta i przedsiębiorca. Poniżona i zlekceważona - żali się marszałkowi Sejmu i klubom parlamentarnym w przesłanym do nich liście przedsiębiorca Maria Szlawska.
Chodzi o zdarzenie z 12 lipca tego roku. Szlawska skarży się na zachowanie strażnika sejmowego, który przy bramce w wejściu do budynku sejmowego zaatakował ją i kilkakrotnie szarpiąc, zerwał siłą wcześniej wydaną przepustkę. - Nie zdążyłam zareagować, bo w tym momencie prowadziłam rozmowę telefoniczną z posłem Girzyńskim, do którego szłam na umówione spotkanie - mówi Szlawska i dodaje, że ze strony straży nie było żadnych działań zmierzających do poproszenia ją o oddanie przepustki, żadnego słowa, próby wytłumaczenia. - Nic, tylko napaść i szarpanie - wskazuje.
Szlawska miała reprezentować przedsiębiorców i rozmawiać z parlamentarzystami na temat prac związanych z rozwiązaniem problemu prawie 0,5 mln samozatrudnionych, którzy łączyli pracę nakładczą z prowadzeniem firmy, a obecnie ZUS wzywa ich do zapłacenia, jego zdaniem, zaległych składek. "DGP" wspólnie ze wszystkimi organizacjami pracodawców apeluje do Sejmu i rządu o załatwienie tej sprawy.
Przedstawicielka przedsiębiorców o zaistniałej sytuacji poinformowała też m.in. organizacje walczące o prawa kobiet, rzecznika praw obywatelskich, Helsińską Fundację Praw Człowieka i organizacje pracodawców.
BM
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu