Szkoda czasu na polityczne wyszywanki
W ostatni weekend zrobiłem sobie krótką przerwę w telewizyjnej relacji z wizyty Obamy na lekturę "Wojny i pokoju". Pewnikiem umknęło mi kilka cennych wystąpień premiera, prezydenta i ministra obrony. Jeżeli znalazły się tam jakieś elektryzujące elementy polskiej polityki zagranicznej, to będę wdzięczny za e-mail. W gazetach nic nie było. Albo inaczej - to co było, niczym nie odbiegało od retorycznych wyszywanek przy okazji dyskusji o naprawie finansów publicznych, polityki energetycznej czy społecznej. Wydawałoby się taka okazja, a tu ani rząd, ani szczerze go nienawidząca opozycja nie wystąpili z czymś... z czymkolwiek. Na pół roku przed wyborami?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.