Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Jawność silniejsza niż prokuratura

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Komisje śledcze nie likwidują patologii, ale obnażając je, zmuszają rządzących do poważnego działania

Gdyby patologie polskiej polityki oceniać wyłącznie przez pryzmat prokuratorskich zarzutów i sądowych wyroków, bylibyśmy krajem w zasadzie wolnym od korupcji. W rankingach transparentności zajmowalibyśmy miejsce gdzieś koło Danii.

Rzeczywistość jest inna - w korupcyjnym rankingu Transparency International Polska zajmuje miejsce w piątej dziesiątce.

Różnica między poziomem korupcji wynikającym z rankingów a liczbą skazanych za to przestępstwo urzędników nie bierze się z braku możliwości organów ścigania. Determinacja garstki prokuratorów sprawiła, że w ciągu kilku lat za ustawianie meczów na ławie oskarżonych zasiadła piłkarska elita. Prokuratura udowodniła to, o czym kibice wiedzieli od dawna.

Udokumentowanie korupcji na szczytach władzy jest trudniejsze, bo organa ścigania zależą od tych, których mają kontrolować. Przykład porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika pokazuje, że nawet lokalne elity są w stanie zablokować śledztwo. Wyjaśnianie okoliczności zbrodni ruszyło pełną parą, dopiero gdy wzięli się za to posłowie z komisji śledczej.

Gdyby nie powstała komisja hazardowa, Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki mogliby, jako oczyszczeni z zarzutów, wrócić do czynnej polityki. Za nimi po salonach przechadzałby się załatwiacz Marcin Rosół.

Przesłuchania ujawniły jednak patologiczne mechanizmy zarządzania ministerstwem sportu, skompromitowały byłego szefa klubu PO. Nie pojawiły się zarzuty, ale w aferze hazardowej mało jest niedomówień. Wiadomo, kto był czarnym charakterem.

Siłą komisji śledczych jest jawność. Obnażenie patologii nie powoduje co prawda, że one znikają, ale zmusza rządzących do poważniejszego traktowania prawa. I nawet jeśli robią to z obłudy, a nie wewnętrznej potrzeby, to i tak idą w dobrym kierunku.

Oczywiście wielką rolę odgrywają tu media. To od ujawnionych przez nie faktów swoją działalność zaczynała większość komisji. Także od ich zaangażowania zależy, czy do opinii publicznej trafiają tylko groteskowe zachowania śledczych, czy też fakty pokazujące poziom zepsucia politycznych elit.

Mariusz Staniszewski

zastępca kierownika działu kraj

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.