Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Pomostówki oszczędziłyby OFE

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

REFORMA EMERYTALNA GÓRNIKÓW, rolników i służb mundurowych dałaby budżetowi ogromne korzyści. A składki na świadczenia tych pierwszych płaciłyby kopalnie, które dzięki koniunkturze na węgiel są w dobrej kondycji finansowej

Rząd pracuje nad reformą systemu emerytalnego służb mundurowych. O górnikach było cicho, aż dwa tygodnie temu wspomniał o nich premier w artykule opublikowanym w "Gazecie Wyborczej". Enigmatyczna zapowiedź brzmi: trzeba zreformować system emerytur górniczych w porozumieniu ze związkami zawodowymi.

Jak podkreślają eksperci, to za mało. Bo system jest niezwykle kosztowny i wymaga natychmiastowych działań. Wiktor Wojciechowski z Fundacji FOR zwraca uwagę, że choć górnicy pracują przeciętnie około 20 lat, to ich emerytury z ZUS oblicza się tak, jakby pracowali 30 lat. W zależności od zajmowanego stanowiska każdy rok ich pracy ZUS traktuje jak 1,2 - 1,8 roku. - Nikt rozsądny nie postuluje, aby górnicy pracowali do 65. roku życia pod ziemią. 10 - 15 lat takiej pracy to maksimum - mówi Wojciechowski.

Nie oznacza to jednak, że po tym czasie muszą od razu chodzić na emeryturę, którą finansują pozostali podatnicy. Eksperci podkreślają, że na przykład górnicy w Czechach pracują do 63 lat, choć niekoniecznie pod ziemią.

Agnieszka Chłoń-Domińczak z SGH uważa, że rząd powinien ujednolicić zasady funkcjonowania systemu emerytalnego. - Dzisiaj na wcześniejsze emerytury, a w szczególności górników, wydajemy prawie 20 mld zł, co jest równe kwocie, jaką przekazujemy do OFE. Gdyby zmiany planowane w ramach reformy emerytalnej były wdrożone w całości, nie mielibyśmy dziury do łatania składkami z OFE, które powinny być inwestowane i budować oszczędności - uważa Chłoń-Domińczak, która jako wiceminister pracy i polityki społecznej wprowadzała w 2008 r. w życie ustawę o emeryturach pomostowych.

Górnicy powinni więc być tak jak inni pracujący w szczególnych warunkach objęci systemem emerytur pomostowych. Wtedy mniejsza byłaby liczba osób uprawnionych do wcześniejszego odchodzenia z rynku pracy, objąłby też ich wiek emerytalny. Ponadto na świadczenia składałyby się kopalnie, które korzystają z ich pracy, a nie wyłącznie podatnicy. Ustawa o pomostówkach nakłada bowiem na firmy, które zatrudniają osoby uprawnione do tych świadczeń, obowiązek opłacania za nie składek do ZUS. Wynoszą one 1,5 proc. ich pensji brutto. Z tym nie powinno być problemu, bo w pierwszych dwóch miesiącach tego roku górnictwo węgla kamiennego zarobiło ponad 412 mln zł. Takie dane przedstawiła wczoraj wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska. Ocenia ona, że z koniunktury na węgiel korzystają obecnie wszystkie górnicze spółki, nie tylko te największe.

Według wstępnych uzgodnień między rządem a związkowcami na temat mundurówek żołnierze i policjanci wstępujący do służby od 2012 r. mają pracować do emerytury 20, a nie 15 lat. Dodatkowo, aby z niej skorzystać, będą musieli mieć 50 lat. Rząd musi też do lutego 2012 r. rozstrzygnąć, kto i w jaki sposób będzie opłacał składki do NFZ za 1,6 mln osób ubezpieczonych w KRUS. To konieczne, bo obecny sposób opłacania ich składek Trybunał Konstytucyjny uznał w ubiegłym roku za niekonstytucyjny - finansuje je bez względu na zamożność rolnika budżet. Rząd ma 15 miesięcy na naprawę tych przepisów.

@RY1@i02/2011/066/i02.2011.066.000.005a.001.jpg@RY2@

Ile ZUS wydaje na emerytury

zachowali bezterminowe prawo do świadczeń wyliczanych po staremu - z uwzględnieniem kwoty bazowej, okresów składkowych i nieskładkowych oraz podstawy wymiaru świadczenia;

mają prawo do odchodzenia z rynku pracy bez względu na wiek - po 25 latach;

mają korzystny sposób wyliczania pracy - np. rok pracy pod ziemią ZUS traktuje jak niemal dwa lata zwykłej pracy.

Bartosz Marczuk

bartosz.marczuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.