Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Wizjoner kontra technokrata

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

DEBATA O OFE MIAŁA chaotyczny przebieg, ale fundamentalny charakter. Starły się pasja zmian z polityką trwania u władzy

W trakcie starcia o OFE między prof. Leszkiem Balcerowiczem a Jackiem Rostowskim padły ważne pytania i argumenty. Główne zarzuty, jakie kierował w stosunku do obecnego ministra finansów Leszek Balcerowicz, dotyczyły zaniechań i prób dalszego trwania zamiast wprowadzania reform. - Rząd, tnąc składkę do OFE, zachowuje się jak populiści. Dlaczego nie mówi o oszczędnościach w KRUS, emeryturach górników czy przyroście liczby urzędników - grzmiał Balcerowicz. Mówił, że rząd, obniżając składkę do funduszy, czyli tak naprawdę przerzucając realne pieniądze ludzi na wirtualne konta do ZUS, daje sobie luz. Luz nicnierobienia.

Rostowski ripostował, że od samego początku reforma była źle pomyślana. - Bez sensu jest utrzymywać system, który powoduje przyrost długu publicznego - przekonywał. Tłumaczył, że OFE spowodują, że do 2060 roku nasz dług publiczny będzie większy o prawie 80 proc. PKB.

Leszek Balcerowicz zarzucił też rządowi, że wprowadza cięcia w OFE nie na podstawie rzetelnej analizy czy wyników badań, ale własnej intuicji. - Nie znam żadnej teorii, która mówiłaby, że budowanie II filaru, czyli powiększanie oszczędności, powoduje wyłącznie wzrost długu publicznego - przekonywał. Rostowski odpowiadał, że nie neguje idei samej reformy emerytalnej, która uzależniła wysokość świadczenia od wpłacanej składki. Według niego problem polega na tym, że inwestycje OFE w obligacje nic nie dają gospodarce, a powiększają zadłużenie.

Adwersarze przedstawiali swoje argumenty w zupełnie różny sposób. Prof. Balcerowicz był spięty i tonął w teoretycznych rozważaniach. Miał jednak w sobie pasję reformatora i wizjonera. Widać, że głęboko nie zgadza się na dalsze administrowanie rządu i oczekuje poważnych reform. Minister Rostowski był o wiele spokojniejszy i celniej odpowiadał na pytania. Zwracał się do profesora po imieniu. Używał jednak mocniejszego języka, mówiąc o gigantycznym długu, który będzie dramatycznie narastał w następnych latach, czy używając sformułowań: "Mylisz się, Leszku".

Debata wyglądała jak walka słabiej przygotowanego, ale wierzącego głęboko w swoje racje pasjonata z administratorem, dla którego liczy się spięcie bieżącego budżetu.

Aż cztery artykuły konstytucji łamie plan obniżenia składki do OFE - oceniają prawnicy z Kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka. Dziś zaprezentują swoją opinię. Piszą, że projekt budzi wątpliwości z punktu widzenia zgodności z:

koncepcją państwa prawnego i wynikającą z niej zasadą zaufania obywateli do państwa i prawa (art. 2 konstytucji),

zasadą społecznej gospodarki rynkowej opartej na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej, solidarności, współpracy i dialogu partnerów społecznych (art. 20 i 22),

zasadą ochrony praw nabytych i interesów w toku, a także nakazu formułowania należytych przepisów przejściowych (art. 2),

zasadą proporcjonalności (art. 31 ust. 3),

zasadą odpowiedniej vacatio legis (art. 2).

Zarzucają rządowi m.in., że nie przewidział ochrony praw emerytalnych osób urodzonych w latach 1948 - 1968, które dobrowolnie wstąpiły do OFE, wiedząc, że będzie tam wpływać 7,3 proc. ich pensji. Prawnicy mają też zastrzeżenia dotyczące jakości projektu. Piszą, że ocena skutków jest przygotowana niestarannie, wątpliwości budzą dane makroekonomiczne przyjęte do wyliczeń jego skutków.

Bartosz Marczuk

bartosz.marczuk@infor.pl

@RY1@i02/2011/056/i02.2011.056.000.0006.001.jpg@RY2@

Fot. K. Kaliński

Agnieszka Chłoń-Domińczak | SGH

Wyliczenia, którymi posługuje się minister Rostowski, służą udowodnieniu za wszelką cenę głoszonej przez niego tezy, że OFE generują dług publiczny i nie inwestując w akcje, nie wspomagają gospodarki. Ale przecież to rząd nałożył na fundusze 40-proc. limit inwestycji na giełdzie i jeśli uważa, że to za mało, może to zmienić. Podobnie jest z zaprezentowaną symulacją tego, że nasz dług publiczny wzrośnie w wyniku działania OFE o 79 proc. PKB. Opierają się one na błędnych założeniach i są zawyżone. Zakładają też, że transfery do OFE można finansować wyłącznie z emitowania długu. Najgorsze, co usłyszałam w czasie debaty, jest jednak to, że rząd wcale nie zamierza przeznaczyć całej kwoty zaoszczędzonej na cięciach OFE na obniżanie zadłużenia.

@RY1@i02/2011/056/i02.2011.056.000.0006.002.jpg@RY2@

Fot. A. Chmielewski

Ireneusz Jabłoński | Centrum im. Adama Smitha

Nie chcę wskazywać zwycięzcy, bo to bardzo subiektywne. Merytorycznie panowie powtórzyli argumenty, nic szczególnie nowego się nie dowiedzieliśmy. Natomiast dla przeciętnych widzów większa część debaty była kompletnie niezrozumiała, co by dowodziło, że OFE jest bardzo skomplikowanym systemem i nie niesie ze sobą tych wszystkich profitów, o których zresztą obaj panowie mówili. Nie padły odpowiedzi na zasadnicze pytania dotyczące wysokości przyszłych emerytur czy efektu przesuwania składki między częściami systemu, a także tego, jak zabranie pieniędzy pod przymusem, by inwestować je w giełdę, może być prorozwojowe; jakby nie było nietrafionyh inwestycji. Sama debata nie zmieni już nic w losach projektu rządowego.

not. GOS

@RY1@i02/2011/056/i02.2011.056.000.0006.003.jpg@RY2@

Fot. M. Matusiak

Elżbieta Mączyńska | prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego

Porozumienia nie było, każdy pozostał przy swoim. Bardziej odpowiadała mi argumentacja ministra finansów, ale co do formy nie podobał mi się żaden. Irytowało mnie, że jeden mówił "Leszku", a drugi "panie ministrze". Moim zdaniem argument, że zmniejszenie składki do OFE zmniejsza zadłużenie, jest nie do podważenia. Dlaczego prof. Balcerowicz jako osoba walcząca o mniejszy dług publiczny kwestionuje ten ruch? To nie jest też niszczenie II filaru, jak dowodzi. Bardzo żałuję, że pan profesor Balcerowicz tak jednostronnie przedstawiał system kapitałowy, mówił o Chile, a nie Szwecji, gdzie składka jest na dużo niższym poziomie.

not. GOS

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.