Sprawdźmy, kto chce reform
Lista pretensji do Platformy Obywatelskiej robi się coraz dłuższa. Że nie reformuje finansów publicznych, nie spełnia modernizacyjnych obietnic, wreszcie - lekceważy swój żelazny elektorat. Pretensje są jak najbardziej słuszne, ale płynąca z nich konkluzja - zdumiewająca. Na złość Platformie odmrożą sobie uszy. Po młodym, wykształconym i liberalnym elektoracie można by się spodziewać czegoś mniej infantylnego niż groźby, że w czasie wyborów zostanie w domu albo zagłosuje na SLD czy PJN. Obietnice zaniechane przez PO staną się wtedy bardziej realne?
Platforma, chcąc utrzymać wysoką popularność, starannie zamazywała różnice interesów dzielące głosujące na nią grupy. Sporo głosów zbierała na Śląsku, więc liderzy szybko zapomnieli o postulacie likwidacji specjalnych emerytur górniczych. Żeby nie naruszać interesów koalicjanta, nie pamięta o traktowaniu gospodarstw towarowych tak jak pozostałych przedsiębiorstw. Grzechów zaniechania jest o wiele więcej, spełnionych nadziei - niewiele. Obietnice złożone młodym wyborcom PO rzeczywiście odstawiła do lamusa. Może zrobiła to cynicznie, bo choć liberalizmu jest w niej coraz mniej, to w której partii jest go więcej?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.