Raport o Smoleńsku z poślizgiem
O około sześć tygodni przedłużą się prace nad raportem końcowym w sprawie katastrofy smoleńskiej. Raport miał być gotowy do końca lutego.
Jerzy Miller, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, tłumaczy, że opóźnienie jest spowodowane usterką wyświetlacza w drugim tupolewie, na którym ma być przeprowadzony eksperyment. Jego naprawa potrwa minimum cztery tygodnie. "Wykonanie próbnego lotu jest bardzo ważne dla ustalenia przyczyn katastrofy samolotu Tu-154M o numerze 101" - czytamy w komunikacie ministerstwa.
Lot Tu-154M 102 miałby wykazać m.in., czy załoga Tu-154M 101 miała czas na bezpieczne poderwanie samolotu (odejście na drugi krąg bądź na lotnisko zapasowe).
W te wyjaśnienia nie wierzy opozycja. Zdaniem PiS i SLD opóźnianie publikacji raportu to gra na czas.
PAP, AGIEL
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu