Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes ludowców spuszcza z tonu, koalicja trwa bez zmian

3 lipca 2018

Kadry

Walka ze spowolnieniem gospodarczym ma być głównym celem rządu - deklarowali wczoraj zgodnie premier Donald Tusk i nowy wicepremier Janusz Piechociński.

Spełnił się scenariusz zapowiadany przez ekspertów. Choć Janusz Piechociński deklarował, że nie chce wchodzić do rządu, wszedł. Zgodnie z rekomendacją Naczelnego Komitetu Wykonawczego Stronnictwa nowy prezes zostanie i wicepremierem, i - podobnie jak jego poprzednik - będzie szefował resortowi gospodarki. To na razie koniec zmian w składzie Rady Ministrów. Obaj peeselowscy ministrowie - szef resortu pracy Władysław Kosiniak-Kamysz oraz rolnictwa Stanisław Kalemba - zostają na stanowiskach.

Premier Donald Tusk zapowiedział, że zmiany w składzie rządu nastąpią dopiero za rok. - Połowa kadencji to będzie dobry moment, by przewietrzyć radę ministrów - stwierdził. Na razie głównym zmartwieniem koalicji jest spowolnienie gospodarcze. - Wszystkie ręce i serca na pokład do walki z kryzysem - apelował Piechociński. Premier Tusk nie wykluczył nowelizacji budżetu w połowie roku, jeśli sytuacja gospodarcza będzie się pogarszać.

Koalicja nie zmieni zasad działania, bo Piechociński zrezygnował z pomysłu zmian w umowie koalicyjnej zgłaszanego jeszcze przed kongresem. Wcześniej uzasadniał to koniecznością doprecyzowania zapisów po to, by nie dochodziło do takich sytuacji jak konflikt w sprawie zmian w strukturze sądów forowanych przez ministra Jarosława Gowina. - Uznaliśmy także, że umowa koalicyjna umożliwiająca elastyczne formy współpracy dobrze służyła koalicji - powiedział premier.

Ludowcy tłumaczą, że skoro obaj liderzy partii koalicyjnych znaleźli się w rządzie, to nie ma sensu doprecyzowywać umowy. - Najlepiej, by koalicja zajmowała się problemami Polaków, a nie sobą. Pamiętamy, jak obszerna była umowa, co nie przeszkadzało, że w dni nieparzyste zrywała z koalicją Samoobrona, w parzyste PiS, a w niedzielę LPR - bagatelizuje Stanisław Żelichowski.

PSL nie zrezygnuje jednak z obsadzenia stanowisk wiceministrów w resortach, w których minister jest z PO - do czego ma prawo zgodnie z umową koalicyjną. Wakaty są w dwóch: w resorcie finansów i w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji. - Do Rostowskiego pójdzie Jerzy Pietrewicz, na administrację nie ma na razie pomysłu - mówi jeden z ludowców.

@RY1@i02/2012/236/i02.2012.236.00000020d.802.jpg@RY2@

Andrzej IwaŃczuk/Reporter

Piechociński nie zmienił umowy koalicyjnej Pawlaka

Grzegorz Osiecki

grzegorz.osiecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.