Nie ma mocnych na rolnika
W rządzie, jak to w firmie, pojawiają się mniejsze lub większe zgrzyty. Ktoś z kimś lepiej współpracuje, ale z innym już niekoniecznie. Szczególnie dobrze widać to, gdy dwa resorty mają przygotować jeden wspólny projekt albo gdy przedstawienie propozycji przez jedno ministerstwo warunkuje pracę innego nad docelowym rozwiązaniem. W takiej sytuacji zaraz pojawia się zasada spychologii. Tym razem jej ofiarą padło Ministerstwo Zdrowia. Ponieważ resort finansów nie jest w stanie określić, kiedy będzie gotowy projekt, który zmieni zasadę opłacania składek zdrowotnych przez rolników i uzależni ich wysokość od faktycznie uzyskiwanego dochodu, resort ministra Arłukowicza ma związane ręce. Dlatego jedyną rzeczą, jaką może zrobić, jest przedłużenie obowiązywanie obecnej prowizorki o kolejny rok. A to oznacza, że również w 2013 roku tylko rolnicy z gospodarstwami powyżej 6 ha zapłacą po złotówce od każdego hektara (i domownika) na zdrowie. Pozostali dalej będą korzystać z państwowego garnuszka.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.