Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Berek, pierwszy prawnik premiera

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Przełomem w jego karierze był telefon, który dostał od Donalda Tuska w 2007 roku. - Zaproszenie do współpracy przez premiera elekta nie było dla mnie zaskoczeniem - komentuje po latach prezes Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek

Maciej Berek ukończył Wydział Prawa i Administracji na Uniwersytecie Gdańskim w 1997 roku. Zaraz po studiach rozpoczął pracę jako referendarz w Biurze Legislacyjnym Kancelarii Senatu.

- Mój ojciec pracował w administracji publicznej, co również zadecydowało o wyborze przeze mnie pracy w sektorze publicznym. Dodatkowo zaraz po skończeniu studiów pojawiło się ogłoszenie o naborze do Biura Legislacyjnego Kancelarii Senackiej, a po rozmowie rekrutacyjnej od razu wiedziałem, że dostanę tę pracę - wspomina prezes RCL.

Po przeprowadzce do Warszawy Berek przez długi czas nie mógł przyzwyczaić się do tempa życia w stolicy. - Chociaż już wrosłem w Warszawę, to uwielbiam wracać na Wybrzeże, tylko muszę uważać, żeby w Gdańsku nie jeździć po warszawsku, bo ludzie się dziwnie patrzą - mówi z uśmiechem Berek.

W 2002 roku uzyskał wpis na listę radców prawnych przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie, ale nigdy nie myślał o otwarciu własnej kancelarii. - W tym czasie miałem ciekawe propozycje pracy od prywatnych firm, ale ostatecznie, dzięki awansom w Biurze Legislacyjnym, pozostałem w administracji publicznej - komentuje Berek.

Jednak mimo początkowego zachwytu swoją pracą i szybkich awansów Maciej Berek po paru latach doświadczył wypalenia w pracy w Biurze Legislacyjnym Senatu. - W 2004 roku uznałem, że stoję w miejscu - wspomina. Szukając nowych możliwości rozwoju, Berek wystartował w konkursie na stanowisko prawnika w departamencie prawnym i orzecznictwa kontrolnego Najwyższej Izby Kontroli. Wygrał bez problemów.

- Choć był najmłodszym pracownikiem naszego działu, to szybko awansował. Trochę mu wtedy zazdrościliśmy - mówi jeden ze współpracowników Berka z NIK-u.

Największym sukcesem w jego dotychczasowej karierze prawniczej była nominacja na prezesa Rządowego Centrum Legislacji, którą otrzymał w grudniu 2007 roku. Kilka tygodni później w styczniu 2008 roku został sekretarzem Rady Ministrów.

Po nominacji Berek zasłynął jako współtwórca ustawy o 10-proc. redukcji zatrudnienia w urzędach. Niestety w tym przypadku zabrakło mu wyobraźni. Wprowadził do ustawy konkretne daty na przeprowadzenie poszczególnych etapów zwolnień w urzędach. Tymczasem nie przewidział, że prezydent może mieć odmienne zdanie niż premier. Zamiast podpisać ustawę, odesłał ją do Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie TK nie zostawili na niej suchej nitki. Ostatnie wydarzenia pokazały jednak, że szybko uczy się na swoich błędach. Stał się bardziej ostrożny i krytyczny w stosunku do nowych projektów. Rządowe Centrum Legislacji właśnie odrzuciło propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości, które chciało nałożyć na prokuratura generalnego obowiązek dostosowania się do kierunków polityki karnej wyznaczonych przez Radę Ministrów. - W piśmie skierowanym do resortu Michał Berek stwierdził, że zmiany podważyłyby zasadę niezależności prokuratury i są niezgodne z art. 93 konstytucji. W efekcie rząd był zmuszony okroić swój pomysł na reformę prokuratury.

Michał Berek zapytany, jak spędza wolny czas, odpowiada, że poświęca go na czytanie. Ostatnio zainteresowała go książka Joanny Racewicz "12 rozmów o stracie", w której autorka rozmawia z małżonkami osób, które zginęły w Smoleńsku. - Sięgając po tę książkę, szukałem odskoczni od całego natłoku politycznego wykorzystywania Smoleńska do bardzo prozaicznych, politycznych potrzeb. Ta książka pokazuje ludzki wymiar tej tragedii - mówi Berek.

@RY1@i02/2012/099/i02.2012.099.07000030z.101.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Maciej Berek

Mariusz Mosiołek

mariusz.mosiolek@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.