Chcemy być państwem prawa, ale filozofia postępowania legislacyjnego jest podporządkowana interesom politycznym
Dwukrotnie zajmowałem się w ostatnich miesiącach dziwnymi rządowo-parlamentarnymi manipulacjami wokół ustawy o dostępie do informacji publicznej. Ostatnia jej nowelizacja znalazła się w Trybunale Konstytucyjnym ze skutkiem od początku łatwym do przewidzenia. Trybunał orzekł w tej sprawie na wniosek prezydenta w trybie kontroli następczej. Wniosek został złożony bezpośrednio po złożeniu przez prezydenta podpisu pod ustawą, ale oczywiście byłoby lepiej, gdyby nastąpiło to przed jej podpisaniem. Wszyscy bowiem mieli świadomość, że poprawka wprowadzona przez Senat, zgłoszona przez senatora, którego nazwisko tu przemilczymy, bo i tak wystarczająco często przywołuje je od wielu miesięcy w tym właśnie kontekście prasa, jest niezgodna z konstytucją ze względu na tryb jej wprowadzenia. Wszyscy - to znaczy: na pewno pracownicy biur prawnych Sejmu, Senatu oraz Kancelarii Prezydenta - wiedzieli, że tak, jak to uczyniono w tej sprawie, nowelizować ustaw nie wolno. Linia orzecznicza dotycząca trybu wprowadzania poprawek przez Senat została ustalona wiele lat temu, następnie wielokrotnie potwierdzona przy różnych okazjach. Wiedza ta nie była przecież chomikowana przed politykami - oni również doskonale orientowali się, że to spotka się z negatywną reakcją trybunału. Temu skandalowi legislacyjnemu (nie waham się użyć tego określenia) poświęcono także w prasie wiele artykułów. A jednak... Orzeczenie trybunału z 18 kwietnia postawiło kropkę nad i. Ale czy będzie to dostateczną przestrogą na przyszłość? Obawiam się, że niestety nie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.