Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Władza odpowiada za bezpieczeństwo. Dlatego podejmuje radykalne decyzje

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Do czego nam jest potrzebna władza? Pytanie to tylko na pozór jest idiotyczne, gdyż doskonale można by się obyć bez władzy, a co najmniej z władzą bardzo ograniczoną, gdyby nie niezbędne gwarancje bezpieczeństwa wszelkiego rodzaju. Dobra władza to zatem taka, która zapewnia bezpieczeństwo fizyczne, zdrowotne, edukacyjne czy emerytalne. Zła władza to taka, która tego bezpieczeństwa zapewnić nie potrafi. Jeżeli z tego punktu widzenia będziemy oceniali władzę, to często wnioski będą proste. Jednak w wielu przypadkach nie będziemy w stanie ich sformułować, gdyż dużo procesów społecznych trwa przez dziesięciolecia, zaś inne związane są z naszym postępowaniem i władza nie ma i nie powinna mieć na nie wpływu. Do sfery bezpieczeństwa należy np. udane małżeństwo, ale władza nie ma na to żadnego wpływu, a i my czasami nie tak wielki, jak sądzimy. Jednak słusznie domagamy się od władzy, by była na tyle przewidująca, na ile jest to w ludzkiej mocy.

Jeżeli z tej perspektywy spojrzymy na propozycje podniesienia wieku emerytalnego, to zrozumiemy, że władza musi je formułować w radykalny sposób, bo nie może pozwolić na to, byśmy nagle stali się nędzarzami, jeżeli to nagle zdarzy się nawet za dwadzieścia czy trzydzieści lat. Nie pamiętamy o tym, ale przyjęcie przez władzę obowiązku dbania o nasze bezpieczeństwo w tym zakresie rozpoczęło się dopiero w końcu XIX wieku. Przedtem władza dbała przede wszystkim o nasze bezpieczeństwo fizyczne. Zarówno coraz bardziej powszechna publiczna służba zdrowia, masowe szkolnictwo na wszystkich poziomach czy masowe i gwarantowane emerytury pojawiać się zaczęły pod koniec XIX stulecia, a pełną formę te gwarancje bezpieczeństwa osiągnęły w krajach demokratycznych dopiero po II wojnie światowej. Nasi pradziadowie byli zatem zdani na siebie i na los, który bardzo rozmaicie obdzielał dobrami, zdrowiem i pieniędzmi. Ta wielka rewolucja w zakresie bezpieczeństwa jest dla nas już oczywistością. A to w gruncie rzeczy nowinka.

Jak ze wszystkimi nowinkami, żadne państwo, żadna władza nie potrafi sobie dobrze poradzić od razu i potrzeba wielu lat oraz wielu prób i błędów, by osiągnąć stan zadowalający, a o doskonałym nie ma co nawet marzyć. Przecież nawet bardzo rozwinięte państwa demokratyczne rozmaicie rozwiązały problemy bezpieczeństwa, choćby edukacyjnego. Do dzisiaj w Stanach Zjednoczonych najlepsze uniwersytety są płatne (i to bardzo drogo), a opieka zdrowotna w Szwecji i we Włoszech to niebo i ziemia.

Różnice te wynikają m.in. z zasobności danego kraju, ale nie tylko, bo także z rozmiarów nierówności, poglądów na wolność jednostki i wielu innych czynników. Jednak w cywilizowanym świecie nędza stała się niedopuszczalna, co nie znaczy, że przestała istnieć, a tylko że powszechnie jej występowanie potępiamy i staramy się mu przeciwdziałać. Jednym z objawów nędzy jest pozostawienie człowieka samemu sobie, kiedy się starzeje. Stąd koncepcja solidarności pokoleń, na jakiej oparta była dotychczas idea emerytury. Jednak z racji demograficznych solidarność pokoleń utrzymać będzie coraz trudniej. Dlatego dla naszego bezpieczeństwa, a w istocie dla bezpieczeństwa ludzi dziś młodych i tych jeszcze nienarodzonych trzeba bezwzględnie przedłużyć wiek emerytalny. I to bardzo przedłużyć.

Władza państwowa, która by tego zaniechała, musiałaby spotkać się z powszechnym potępieniem. Rozumiem niechęć do dłuższej pracy, bo w ogóle praca nie jest przyjemnością, ale innego wyjścia nie ma. Dlatego wszyscy, którzy potępiają władzę (czyli Platformę Obywatelską) za upór w tej kwestii, nie tylko nie mają racji, lecz także występują przeciwko dobru społeczeństwa i zachowują się jak ludzie ciężko chorzy na krótkowzroczność. Od związków zawodowych po Prawo i Sprawiedliwość mamy do czynienia ze skrajną nieodpowiedzialnością, która dyskwalifikuje polityczną powagę tych organizacji i partii. Oczywiście, może znają inne sposoby na zapewnienie względnego bezpieczeństwa emerytalnego, ale jak dotychczas o żadnym takim projekcie nie słyszeliśmy.

Dobra władza to taka, która zapewnia bezpieczeństwo fizyczne, zdrowotne, edukacyjne czy emerytalne. Ten, kto ją za to krytykuje, jest krótkowzroczny

@RY1@i02/2012/062/i02.2012.062.00000150c.803.jpg@RY2@

Marcin Król, filozof historyk idei

Marcin Król

filozof historyk idei

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.