Prawnik w ostatniej misji
Od seminarium duchownego do gabinetu sekretarza stanu. Kariera nowego wiceministra sprawiedliwości jest pełna zaskakujących zwrotów akcji
W życiu nauczyłem się jednego. Nie ma sensu robić żadnych długoterminowych planów, bo zazwyczaj i tak nic z nich nie wychodzi - mówi Jerzy Kozdroń, który na stanowisku sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości zastąpił Stanisława Chmielewskiego (ten został podsekretarzem). Patrząc na przebieg jego kariery, trudno się z tym nie zgodzić. Pierwsze kroki po maturze skierował do seminarium. - Byłem tam chyba trzy tygodnie, po czym doszedłem do wniosku, że to nie jest to. Zastanawiałem się, co mam zrobić w życiu, no i wybrałem prawo - tłumaczy Jerzy Kozdroń.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.