Ubój rytualny albo zwolnienia
Rolnictwo
Przedstawiciele branży mięsnej szykują się do protestu przed Sejmem i kancelarią premiera przeciwko zakazowi uboju rytualnego. Do protestu ma dojść w środę.
- Kilka tysięcy osób straci pracę, jeśli utrzymany zostanie zakaz tak zwanego uboju rytualnego - przekonywał podczas konferencji prasowej Witold Choiński, prezes Polskiego Mięsa. Jego zdaniem hodowla bydła rozwija się w Polsce dzięki eksportowi wołowiny, pochodzącej w dużej części z takiego uboju. Szacuje się, że mięso uzyskane dzięki niemu ma wartość 1,2-1,5 mld zł rocznie, a branża związana z produkcją tego mięsa zatrudnia ponad 4 tys. osób. Przepisy zezwalające na ubój rytualny zwierząt straciły moc w końcu ubiegłego roku. W Sejmie jest już projekt nowelizacji ustawy, który zawiera nowe regulacje dotyczące tego uboju. Ma on jednak wielu przeciwników wśród posłów i organizacji ochrony zwierząt.
Janusz Kowalski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu