Wysłuchają raczej prezesów niż spółdzielców
Spółdzielczość
Dziś odbędzie się wysłuchanie publiczne w sprawie projektów dotyczących spółdzielni mieszkaniowych. Decyzję o tym podjęła sejmowa komisja. Do udziału w wysłuchaniu zgłosiło się ok. 1350 podmiotów.
- Wniosek o wysłuchanie publiczne złożyła Solidarna Polska - mówi posłanka Lidia Staroń (PO), autorka projektów reformy spółdzielni mieszkaniowych i prawa spółdzielczego.
Jak twierdzi, zakładając, że czas wystąpienia dla każdego będzie wynosił 3 min, procedura wysłuchania może trwać kilka dni. Posłanka prognozuje, że głos zabiorą głównie przedstawiciele władz spółdzielni.
- W zgłoszeniach dominują członkowie zarządów, rad nadzorczych, a także pracownicy spółdzielni. Czyli osoby, które nie są zainteresowane zmianami korzystnymi dla członków, natomiast bronią swoich przywilejów. Krajowa Rada Spółdzielcza zachęcała prezesów spółdzielni w całym kraju do udziału w tej inicjatywie. Rozsyłała formularze wniosków o wysłuchanie publiczne - mówi posłanka Staroń.
Obawia się, że mniej słyszalny będzie głos szeregowych spółdzielców, dla których przyjazd do Warszawy jest kosztowny i czasochłonny.
W Sejmie jest aż 6 projektów poselskich w tej tematyce - trzy dotyczące spółdzielni mieszkaniowych (PO, PiS, SLD) oraz trzy w sprawie prawa spółdzielczego (PSL, PO i RP). Odbyło się już ich pierwsze czytanie.
Ewa Ivanova
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu