Rolnicy jeszcze poczekają na wsparcie po ulewach
Rolnictwo
Ponad 100 tys. gospodarstw, które ucierpiały wskutek ulew i gradobić na początku tego miesiąca, liczy na ulgi m.in. w podatku rolnym, zaproponowane przez Stanisława Kalembę, ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Program pomocy wymaga zatwierdzenia przez rząd. Niestety, zabrakło dla niego miejsca w porządku obrad ostatniego posiedzenia Rady Ministrów 18 czerwca.
- W swoim wystąpieniu przed tygodniem minister nie powiedział, że program zostanie przedłożony do decyzji rządu na najbliższym posiedzeniu, ale stwierdził, że na jednym z najbliższych - tłumaczyła nam wczoraj Małgorzata Książyk, dyrektor biura prasowego MRiRW.
Wynika z tego, że sprawa powinna zostać rozstrzygnięta 25 czerwca. Czas nagli, bo resortowi rolnictwa, a przede wszystkim poszkodowanym zależy, by wsparcie było możliwe już od połowy lipca - tak jak zapowiadał minister Kalemba.
Na co mogą liczyć rolnicy? Po pierwsze, na możliwość rozłożenia na raty, umorzenia częściowego lub całkowitego trzech rodzajów należności: podatku rolnego, składek do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i płatności na rzecz Agencji Nieruchomości Rolnych. Po drugie, na specjalne kredyty na wznowienie produkcji rolnej z minimalnym oprocentowaniem w wysokości 1,5 proc. w stosunku rocznym - dla tych osób, które miały ubezpieczenie gruntów czy zwierząt gospodarskich, bądź 3 proc. - dla tych, którzy ubezpieczenia nie mieli. Po trzecie, nie jest wykluczona bezzwrotna pomoc liczona dla 1 ha użytków rolnych w dotkniętych klęską gospodarstwach oraz dla 1 mkw. powierzchni zniszczonej szklarni czy tunelu foliowego.
Wsparcie nie trafi jednak do wszystkich gospodarstw, jakie poniosły straty z powodu niedawnych gwałtownych burz. Ministerialna propozycja zakłada, że ulgi obejmą tylko tych rolników, którzy odnotowali szkody na kwoty powyżej 30 proc. wartości produkcji rolnej.
Akcje szacowania strat w poszczególnych województwach jeszcze się nie zakończyły. Dopiero po zielonym świetle od rządu i skompletowaniu protokołów ze wszystkich regionów pomoc (m.in. w formie kredytów na wznowienie produkcji) zacznie być rozdzielana przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Poszkodowani najpewniej będą mogli skorzystać także z pomocy w ramach działania "Przywracanie potencjału produkcji rolnej zniszczonego w wyniku wystąpienia klęsk żywiołowych oraz wprowadzenie odpowiednich działań zapobiegawczych", należącego do Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013. Tutaj do dyspozycji w sumie byłoby ok. 90 mln zł.
- Na pewno samo zwolnienie z podatku rolnego nie wystarczy, bo to w skali roku tylko 189,65 zł od hektara przeliczeniowego, a w moim przypadku straty spowodowane majowym gradobiciem grubo przekroczyły 20 tys. zł - przekonuje rolnik z powiatu skierniewickiego w Łódzkiem, jednym z regionów najbardziej dotkniętych klęską.
Mimo zwłoki w zatwierdzeniu programu pomocy jego uruchomienie jest praktycznie przesądzone. Jak zwraca uwagę resort rolnictwa, środki na dopłaty do oprocentowania kredytów są zabezpieczone w budżecie przeznaczonym na rolnictwo. Nie bez znaczenia są również dodatkowe wpływy do państwowej kasy z tytułu VAT, bowiem wznowienie produkcji rolnej będzie się wiązało z dodatkowymi, znaczącymi zakupami gospodarstw.
600 tys. ha upraw od maja uległo zniszczeniu wskutek ulewnych deszczy, gradobicia, powodzi i wichur
Tomasz Wojciechowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu