24 lata później: za wcześnie, by spocząć na laurach
4 czerwca 1989 r. zaczęliśmy nadrabianie cywilizacyjnych zapóźnień. Z efektów możemy być dumni
Czerwcowe zwycięstwo przedstawicieli "Solidarności" zrzeszonych w Komitetach Obywatelskich było przytłaczające. W częściowo wolnych wyborach (większość mandatów sejmowych była bowiem zagwarantowana dla członków komunistycznego obozu rządowego) Polacy poparli opozycję, na czele której stał Lech Wałęsa. Zdobyła ona 160 na 161 możliwych mandatów w Sejmie i 92 na 100 w Senacie (w II turze wygrała kolejne siedem). Jak pisze historyk Antoni Dudek, "przywódcy Komitetu Obywatelskiego okazali się skonsternowani rezultatami wyborów w stopniu niewiele mniejszym niż władze".
Wybory były efektem ustaleń obrad Okrągłego Stołu, które rozpoczęły się w lutym 1989 r. Władze komunistyczne zgodziły się na negocjacje, bo pod koniec lat 80. stan gospodarki był fatalny, nastroje społeczne jeszcze gorsze i - co najważniejsze - już kilka lat wcześniej ZSRR wycofał finansowe wsparcie dla niewydolnych gospodarek rządzonej przez aparatczyków Europy Środkowej. W 1986 r. Michaił Gorbaczow stwierdził, że "nie można brać ich na swój kark. Główny powód to gospodarka".
Choć zmiany polityczne, które zaszły od tego czasu, można różnie oceniać w zależności od politycznych sympatii, z liczbami trudno polemizować. A te wyrażające np. PKB pokazują, że poziom życia Polaków jest dwukrotnie wyższy niż 24 lata temu. Zmieniło się wszystko. Prosty przykład. W latach 80. ludzie cieszyli się, gdy do sklepów rzucono cytrusy. Doniesienia ówczesnej prasy o tym, że statek z cytrusami właśnie wyruszył z Kuby, brzmią jak scenariusz komedii. - Dzisiaj człowiek jest wolny, ale sam odpowiedzialny za własne życie. W PRL był sterowany - stwierdza były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Zoll.
Ale wciąż mamy do wykonania dużo pracy. - W ochronie zdrowia nastąpił przełom. Ale choć szpitale wyposażono w sprzęt, mamy nowoczesne metody leczenia, to nadal nie są one dostępne dla wszystkich - stwierdza Konstanty Radziwiłł, były prezes Naczelnej Izby Lekarskiej. Służba zdrowia to niejedyny obszar, gdzie sytuacja mogłaby być lepsza. A na nastroje społeczne, ale i na poziom życia ma wpływ gospodarcze spowolnienie, którego efektem jest wysokie bezrobocie. Rośnie też presja różnych grup chroniących swoje przywileje kosztem ogółu. - O wolności gospodarcze trzeba dbać, aby nie ulegały erozji. Bo to przyniosłoby osłabienie niezastąpionego źródła poprawy warunków życia, a mianowicie wzrostu gospodarki - mówi prof. Leszek Balcerowicz.
- Musimy bardziej ufać sobie nawzajem, z większym optymizmem patrzeć w przyszłość i myśleć o pokoleniach Polaków, które będą budowały swoje jutro na fundamentach, które tworzymy teraz - stwierdza prezydent Bronisław Komorowski. - Od nas zależy, co zrobimy z wolnością odzyskaną w 1989 r. Współpraca Klara Klinger
@RY1@i02/2013/106/i02.2013.106.00000030b.802.jpg@RY2@
Jakie zmiany. Porównujemy rok 1989 do czasów obecnych
Maciej Miłosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu