Trzeba wymienić urzędników, a nie ministrów
Media muszą czymś się żywić, więc niektóre z nich pochłaniają taką strawę, jaką im się podrzuci. Jednak zainteresowanie ewentualną rekonstrukcją rządu przekracza granice zdrowego rozsądku. Kto będzie zamiast Muchy, Nowaka itd. - będą Mucha, Nowak itd. Innymi słowy, nie ma takich niezwykłych ludzi, którzy by stanęli na czele ministerstw i zmienili zasadniczo ich formy ingerencji w życie publiczne i gospodarcze. I nie ma premiera - piszę to z całym przekonaniem, chociaż bez podziwu - lepszego pod tym względem od Donalda Tuska, który ma takie same kłopoty jak Barack Obama, Francois Hollande czy David Cameron. A inni mają gorsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.