Dziennik Gazeta Prawana logo

Teraz Gowin może mówić

27 czerwca 2018

Gdyby oceniać działalność ministrów po liczbie kontaktów z mediami, były już szef resortu sprawiedliwości byłby w ścisłej czołówce. Jarosław Gowin nie stroni od wypowiadania się do kamer i na łamach gazet. A media go lubią, bo zazwyczaj opinie i sądy ma na tyle kontrowersyjne, że żyją dłużej niż jeden dzień, jak np. ta, że ma w nosie literę prawa, a ważny jest jego duch, albo o handlu zarodkami. Dla mediów to pożywka, dla samego zainteresowanego już niekoniecznie, jak wskazuje wczorajsza dymisja. Gowin nie straciłby stanowiska, gdyby znał swoje miejsce w szeregu albo przynajmniej umiejętnie kreował się na rządową gwiazdę. Według premiera zabrakło mu dyscypliny wewnętrznej, według mnie - wyczucia, o czym i w jaki sposób w mediach mówić, gdy się jest ministrem sprawiedliwości. O ile erudycja jest ogromną zaletą, o tyle na rządowej posadzie okazała się wadą, zwłaszcza w połączeniu z ambicjami politycznymi i potrzebą niezależności. Donald Tusk nie chciał już dłużej się tłumaczyć ze słów swojego ministra, stracił serce dla jego "pozytywnej szajby", przestał cenić brak wykształcenia prawniczego. Eksperyment z nieprawnikiem na czele resortu sprawiedliwości zakończył definitywnie, powołując na miejsce Gowina prawnika Marka Biernackiego.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.