Władza wchodzi butnie w nasze życie
Sądziłem od pewnego czasu, że nie ma sensu zajmowanie się Sejmem i posłami, bo jaki jest koń - każdy widzi. Jednak poseł Jaki z pluskwą czy karaluchem w słoiku jako dowodem na niekompetencję ministra Nowaka spowodował, że czara się przelała. Na całym demokratycznym Zachodzie coraz poważniejsze są kłopoty z demokratyczną reprezentacją - tu się biją, tam kradną, ale nas interesuje Polska, a polski parlament przedstawia się opłakanie. Nie byłoby w tym nic szczególnego, a tym bardziej niebezpiecznego, gdyby nie fakt, że ten sam parlament ma czelność podejmować decyzje, które dotyczą wszystkich lub wielu obywateli i to w dodatku decyzje o charakterze moralnym.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.