Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawnik poliglota

30 czerwca 2018

W przyrodzie równowaga to podstawa - jeśli z rządu odchodzi wybitny ekspert, to jego miejsce musi zająć ktoś równie dobry. Dlatego prof. Macieja Szpunara w MSZ zastąpił prof. Artur Nowak-Far

Prof. Artur Nowak-Far jako nowy podsekretarz stanu będzie się zajmował sprawami prawnymi i traktatowymi, a w regulacjach europejskich orientuje się jak mało kto. - Jest wybitnym znawcą prawa UE, zwłaszcza tych aspektów, które wiążą się z prawem gospodarczym, unią gospodarczą i walutową. Przy czym moja bardzo wysoka ocena prof. Nowaka-Fara w niczym nie umniejsza zasług, kompetencji ani wiedzy prof. Szpunara - mówi mec. Sławomir Dudzik, prezes Polskiego Stowarzyszenia Prawa Europejskiego.

Sam nowy wiceminister przyznaje, że jest w tej komfortowej sytuacji, iż nie musi niczego naprawiać po poprzedniku. - Pozostaje mi raczej skupianie się na twórczym rozwinięciu tego, co zastałem. Za to poważnym wyzwaniem jest nadal zapewnienie właściwego przygotowania naszego systemu prawnego do włączenia się do wszystkich projektów integracyjnych, w których Polska chce uczestniczyć. W niedalekim czasie czeka nas także kilka interesujących projektów dotyczących spraw przed trybunałami międzynarodowymi - mówi prof. Nowak-Far.

Prawem unii gospodarczej i walutowej w Europie zainteresował się pod wpływem seminarium u prof. Andrzeja Komara, w którym uczestniczył na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Trzeba wiedzieć, że profesor Komar przecierał w Polsce szlaki rozwoju nauki o prawie finansowym UE. Znał się na nim, miał niesamowitego nosa i wręcz powalającą trzeźwość oceny - opowiada minister Nowak-Far. - Drugą ważną przyczyną było to, że namiętnie studiowałem wtedy również ekonomię. A prawo europejskie, jako silnie zekonomizowane, oferowało dobre pole do popisu wszystkim takim osobom, które zauważyły, że połączenie wiedzy ekonomicznej i prawniczej daje niesamowicie zaskakujące i - co warto podkreślić - rynkowo wartościowe rezultaty.

To o tyle istotne, że Artur Nowak-Far zdawał na prawo z myślą o adwokaturze, na co w drugiej połowie lat 80. człowiek bez żadnych rodzinnych tradycji szanse miał niewielkie. Jak mówi, miał dużo szczęścia, że na swojej drodze spotkał znakomitych specjalistów, od których mógł się nauczyć wielu wartościowych rzeczy. Nie tylko o prawie. - Najwięcej zawdzięczam prof. Komarowi, prof. Marianowi Kępińskiemu, prof. Janowi Barczowi, czy prof. Cezaremu Mikowi. W tym gronie są też ekonomiści, zwłaszcza prof. Leo V. Ryan oraz prof. Niels Thygesen, pod których przyjazną opieką w pewnych momentach życia się znalazłem - zaznacza.

Habilitację zrobił na swojej macierzystej uczelni, a od ponad dekady związany jest ze Szkołą Główną Handlową, gdzie jest kierownikiem Katedry Prawa Europejskiego. - Potrafi świetnie łączyć swoje aktywności na uczelni. Bo trzeba wiedzieć, że jest nie tylko lubianym wykładowcą czy cenionym promotorem prac doktorskich, ale też zajmuje się badaniami i popularyzacją wiedzy, organizując udane konferencje na temat prawa europejskiego - komplementuje prof. Joachim Osiński, dziekan kolegium ekonomiczno-społecznego w SGH. - Dzięki szerokiemu spektrum wiedzy i zainteresowań potrafi dostrzegać konsekwencje nie tylko prawne, lecz także gospodarcze - dodaje prof. Osiński.

Prof. Nowak-Far ma opinię bardzo pracowitego (ponad 200 publikacji naukowych na koncie), a jednocześnie błyskotliwego naukowca (jest autorem licznych ekspertyz i opinii m.in. dla kancelarii premiera, Kancelarii Sejmu, Ministerstwa Gospodarki i Ministerstwa Rozwoju Regionalnego).

Jest typowym humanistą. Ze względu na zamiłowanie do literatury staropolskiej rozważał nawet studiowanie polonistyki. - Nadal się tym interesuję, tyle że już bez przygotowania zawodowego - przyznaje prawnik. Z kolei z domu o profilu raczej ścisłym, inżyniersko-ekonomicznym, wyniósł zamiłowanie do precyzji w prawie. - W dobrym prawie cenię sobie to, że jest zawsze próbą zapisania bardzo logicznych, spójnych reguł, które mogą być jednolicie odczytane i zastosowane. Ta precyzja mnie zawsze wtedy zadziwia i skłania do szacunku dla dobrej pracy legislacyjnej. Nietrudno sobie wyobrazić, że partanina prawna zawsze mnie jakoś frustruje, choć sama w sobie bywa i tak ciekawym naukowo zjawiskiem - zauważa prof. Nowak-Far.

W przeszłości był stypendystą Komisji Europejskiej na Uniwersytecie Kopenhaskim, Fundacji Kościuszkowskiej na DePaul University w Chicago.

Pobyty za granicą zaowocowały nie tylko wiedzą prawną, ale i znajomością niestandardowych języków (łącznie włada pięcioma). Duńskie stypendium trwało tylko osiem miesięcy, ale kontaktu z tym językiem nie stracił nigdy. - Bardzo mi się to przydało, gdy w 2000 r. miałem sposobność pracy na jednej z duńskich uczelni wyższych (Forvaltningshojskole - przyp. red.). Duński w mowie nie jest łatwy, jego nauka uczy pokory. Za to duńszczyzna pisana już tak trudna nie jest, jej znajomość otwiera trochę drzwi do szwedzkiego, nie wspominając o norweskim, który jest już bardzo bliziutko - opowiada profesor.

Z kolei pobyt na stypendium w USA zaowocował znajomością... języka czeskiego. - Na studiach w Chicago miałem spore grono znajomych Czechów, którzy włączyli mnie do czeskiego życia kulturalnego w tej amerykańskiej metropolii. Tak więc żeby nie zostać na uboczu, zacząłem się systematycznie uczyć ich mowy. I tak to jakoś zostało, choć w pracy naukowej wykorzystać jej nie sposób - śmieje się minister.

Wolny czas spędza z rodziną. - Szczególnie chętnie chodzimy na koncerty. W ogóle w naszym domu jest sporo muzyki - także wykonywanej przez nas samych na żywo. W repertuarze ostatnio sporo folkloru słowiańskiego - mówi nowy wiceszef MSZ.

@RY1@i02/2013/075/i02.2013.075.07000030e.802.jpg@RY2@

FOT. Przemyslaw Blechman

Artur Nowak-Far

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.