Seremet leci do Moskwy pytać o tupolewa
Katastrofa smoleńska
Prokurator generalny Andrzej Seremet leci dziś do Moskwy. Ma się dowiedzieć, kiedy rosyjski Komitet Śledczy skończy śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej. - Będą rozmawiać o stanie rosyjskiego postępowania w sprawie katastrofy. To ma znaczenie dla przekazania nam oryginałów czarnych skrzynek i wraku samolotu - powiedział TVN24.pl rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk.
Polska bezskutecznie dąży do sprowadzenia wraku prezydenckiego tupolewa. Już w grudniu zeszłego roku, na prośbę ministra Radosława Sikorskiego, z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem nieoficjalnie rozmawiała szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Pod koniec lutego o zwrot wraku w Moskwie starali się przedstawiciele komisji spraw zagranicznych Sejmu i Senatu RP. Sprawa ta była jednym z głównych tematów spotkania członków prezydiów obu komisji z ich odpowiednikami w Dumie Państwowej i Radzie Federacji.
Kilka dni temu o rosyjskim Komitecie Śledczym znów było głośno, bo jego rzecznik Władimir Markin poinformował, że przeprowadzona przez specjalistów z Rosji i Polski nowa ekspertyza szczątków polskiego Tu-154M nie wykazała na nich śladów wybuchu. Ale Naczelna Prokuratura Wojskowa stwierdziła, że polscy biegli oraz prokurator wojskowy nie uczestniczyli w Rosji w żadnych badaniach.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu