Obywatelu! Bądź jak krowa
Posłowie są zazdrośni o władzę. Nawet najlepsze obywatelskie pomysły sekują dla zasady
Gdyby w gigantycznym koszu na śmieci zebrać 4,6 mln podpisów złożonych w ostatnich latach pod obywatelskimi projektami ustaw i zmarnowanych, bo niewziętych pod uwagę przez posłów, okazałoby się, że każdy - co do jednego - mieszkaniec Warszawy, Krakowa, Łodzi, Wrocławia, Poznania i Bytomia znalazłby tam swój autograf. Wszystkie one, zamiast trafić pod obrady Sejmu wraz z rodzącymi się na dole ustawodawczej drabiny pomysłami na zmiany w prawie, trafiają na wysypisko odpadów. Ta utylizacja społecznej aktywności wynika z prawdy ujętej w słynnym powiedzeniu jednego z posłów krążącym swego czasu po korytarzach gmachu przy Wiejskiej, że "ludzie jeszcze sobie pomyślą, że my tu jesteśmy dla nich".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.