Dziennik Gazeta Prawana logo

Po co komu konkurs, skoro nie będzie chemii

2 lipca 2018

Komentarz tygodnia

Chociaż oficjalnej odpowiedzi z Centrum Informacyjnego Rządu wciąż nie dostałem, to doniesienia płyną już z tylu źródeł, że to w zasadzie pewne - nie będzie nowego prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. To zła wiadomość, o czym za chwilę. Ale jeszcze gorsza jest taka, że nie będzie nowego konkursu na to stanowisko. Z jakichś względów premier Ewie Kopacz odpowiada zastane status quo, czyli wakat. Przed rokiem odwołano poprzedniego szefa UZP Jacka Sadowego i od tego czasu urzędem kieruje wiceprezes Izabela Jakubowska jako pełniąca obowiązku prezesa. Z tego, co nieoficjalnie dowiaduję się od kolejnych informatorów, taki stan rzeczy potrwa co najmniej do kolejnych wyborów. Premier nie zamierza bowiem rozpisywać konkursu ani sama wyznaczać nowego prezesa.

To niedobra decyzja - z którejkolwiek strony by na to patrzeć. Osoba pełniąca obowiązki prezesa nigdy nie będzie miała takiej siły przebicia jak pełnoprawny szef urzędu. Trudno jej będzie tupnąć nogą, by się postawić, trudno też bronić pozycji UZP. Tymczasem, jak już to wielokrotnie pisałem, urząd potrzebuje teraz właśnie takiej silnej osoby, która będzie w stanie obronić go przed naciskami z wielu stron. Jeśli więc premier uznała, że nie satysfakcjonują jej wyniki rozstrzygniętego konkursu, powinna rozpisać nowy. Bo to naprawdę najgorszy moment, by osłabiać UZP. Od zawsze był on między młotem a kowadłem, ale teraz nadchodzi szczególnie trudny okres. Prace nad nową ustawą wdrażającą zmienione regulacje unijne, a także ruszające niebawem przetargi związane z nowymi funduszami unijnymi, wymagają stabilizacji.

Decyzja, czy też jak kto woli - brak decyzji premier Ewy Kopacz to niestety także zły sygnał dla kadry urzędniczej w tym kraju. Co prawda konkurs na szefa UZP był rozpisany jeszcze za rządów poprzedniego premiera, ale wydawałoby się, że jego wyniki powinny zostać uszanowane przez następczynię, zwłaszcza z tej samej partii.

Nieoficjalnie mówi się o braku chemii między panią premier a kandydatką, która została najlepiej oceniona w zakończonej we wrześniu rywalizacji. Powód dobry jak każdy inny. Gorzej jednak, że w Polskę poszedł sygnał - wyniki konkursu nic nie znaczą. Jak nie będzie chemii, zawsze możemy go unieważnić. A nowego nigdy nie rozpisać.

@RY1@i02/2014/238/i02.2014.238.183000400.802.jpg@RY2@

Sławomir Wikariak dziennikarz Gazety Prawnej

Sławomir Wikariak

dziennikarz Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.