Przełomem był wynik głosowania, nie wyborów
O 4 czerwca 1989 r. zapewne będziemy się spierali jeszcze długo. Jedni będą mówili o tej dacie jako o chwili odzyskania suwerenności, inni będą widzieć w tym dniu jedynie konsekwencje zdradzieckiego okrągłego stołu - pisanego koniecznie małą literą. Myślę jednak, że z czasem powszechnie dojrzejemy do uchwycenia istoty tamtego wydarzenia i uświadomimy sobie w pełni, jak ta sprawa ma się naprawdę. Nie przejmowałbym się specjalnie obecną różnicą zdań - tylko kicz jest od pierwszej chwili całkowicie jednoznaczny. Cokolwiek by jednak mówić o 4 czerwca, z pewnością kiczowaty nie był.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.