Dziennik Gazeta Prawana logo

Oleksy w Zatoce Czerwonych Świń

30 czerwca 2018

Osiedle polityków, artystów i... panienek?

Afera związana z mieszkaniem premiera Józefa Oleksego wywołała ogromne kontrowersje. Wykupienie ponad 100-metrowego lokalu za 18 milionów starych złotych przy dzisiejszych cenach rynkowych może wytrącić z równowagi. Posłowie KPN grożą, że wyślą w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury i NIK.

Faktem jest, że na przełomie lat 80. i 90. można było kupić mieszkanie komunalne za psie pieniądze. Skorzystało z tego także wielu nieutytułowanych obywateli. Od grudnia 89 do czerwca 90 r. Mokotów sprzedał w ten sposób 3500 mieszkań. Decyzje o sprzedaży mieszkania Oleksemu wydały komunistyczne władze samorządowe na 5 dni przed nowymi wyborami. I tu jest pies pogrzebany. Wtedy bowiem pod presją krytyki tej pospiesznej wysprzedaży wprowadzono blokadę wykupu. Jak widać, nie dla wszystkich. Po 27 maja udało się jeszcze 500 osobom.

Nowa administracja odwołała się do decyzji sprzedaży mieszkania Oleksemu do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sprawę jednak przegrała.

Na kilka dni przed ujawnieniem "sprawy mieszkaniowej" Oleksego z Zarządzie Budynków Komunalnych dzielnicy Wilanów powiedziano nam, że mieszkania nie mogły zostać sprzedane, bo stan prawny gruntów, na których stoją, jest nieuregulowany. Później okazało się, że tylko w jednym bloku pozwolono lokatorom wykupić lokale. W tym właśnie bloku przy Wiktorii Wiedeńskiej mieszka premier.

Osiedle VIP-ów

Niewysokie, jasnoszare bloki położone u zbiegu ulic Wilanowskiej i Sobieskiego. Pod domami raczej luksusowe samochody. Przechadzam się, podziwiając soczystą zieleń trawników, której tak brakuje w krajobrazie stolicy. Ani śladu żywej duszy, choć godzina już mocno popołudniowa. Nie słychać bawiących się dzieci, nie widać ludzi spacerujących z psami. O tym, że domy są zamieszkane, świadczą jedynie firanki w oknach.

Warszawiacy nazywają to miejsce Zatoką Czerwonych Świń. Zbudowano je w epoce Jaruzelskiego, na początku lat 80. Zasiedlili je działacze partyjni, członkowie rządu i prezesi urzędów centralnych. Początkowo budynki należały do Urzędu Rady Ministrów. W 1990 r. przeszły pod zarząd gminy Mokotów. Po nowym podziale administracyjnym przejęła je gmina Wilanów.

Jak się żyje?

Najmniejsze mieszkania na osiedlu mają po ok. 80 mkw. Część z nich jest dwupoziomowa, o metrażu powyżej 150 mkw. Wszystkie budynki wyposażone są w domofony. Nawet czteropiętrowe domy mają windę.

Za wynajęcie mieszkania w tych okolicach cudzoziemcy płacą ok. 20 dol. za metr kw. Łatwo obliczyć, że miesięczna opłata za średniej wielkości mieszkanie kosztuje bagatela 1,5 tys. dol.

Osiedle jest samowystarczalne. Posiada dwie szkoły (polską i niemiecką), dwa przedszkola, oddział banku, aptekę, całodobowy sklep i prywatną poliklinikę. W willi przy ul. Królowej Marysieńki znajduje się Agencja wynajmu mieszkań "Wilanów", której właścicielką jest Jolanta Kwaśniewska, żona lidera SLD.

Nazwa Zatoka Czerwonych Świń odnosi się, jak podkreślają mieszkańcy, tylko do obszaru, na którym stoją budynki rządowe. Dalej stoją wieżowce, w których mieszkają zwyczajni obywatele. Przysłowiową linię demarkacyjną stanowi ulica, przy której znajduje się całodobowy MARKET RED-BLACK, czyli Sklep czerwono-czary. Tam mogą spotkać się ci "maluczcy" i ci z wielkiego świata. Wychodząc z ofertą do zasobnej kieszeni znacznej części klientów, sklep oferuje przez 24 godziny na dobę "szeroki asortyment". Oprócz podstawowych towarów można tam nabyć np. kraby, krewetki i inne frutti di mare, a także rozliczne gatunki alkoholi.

Krąży też plotka, że na osiedlu funkcjonuje ekskluzywna Agencja Towarzyska. Jeden ze znajomych, mieszkający w pobliżu "Zatoki", wracał taksówką do domu. - Przy Królewicza Jakuba - podał adres kierowcy. - Pan też do tego burdelu? - zapytał taksówkarz. Kiedy zdziwiony próbował wyjaśnić zachowanie taksówkarza, ten powiedział: - Panie, już kilka razy trafiło mi się tam wozić podchmielonych klientów i nasłuchałem się ich opowieści.

Mieszkańcy Zatoki

Wiemy już o premierze Oleksym, który mieszka z żoną i dwójką dzieci. Wokół jego domu nie widać specjalnej ochrony. Podobno zmienił tylko numer telefonu. Sąsiadami premiera są minister Leszek Miller, minister obrony Leszek Okoński, a także sekretarz generalny SdRP Jerzy Szmajdziński. Mieszka tam również Aleksander Kwaśniewski z żoną i córką.

Inną znaną osobistością jest Andrzej Olechowski, były minister spraw zagranicznych. W "Zatoce" można też spotkać Alfreda Miodowicza, byłego szefa OPZZ. Ci jednak mieszkają już ponoć w swoich willach.

W wilanowskim kościele można ponoć często spotkać byłego ministra współpracy gospodarczej z zagranicą Lesława Podkańskiego. Złośliwi twierdzą, że jego religijność znacznie wzrosła, odkąd został zdymisjonowany.

W Zatoce nie mieszkają jednak sami politycy. Można tam również spotkać znanych ludzi ze świata artystycznego. Mamy więc wśród mieszkańców słynną gwiazdę polskiego ekranu Grażynę Szapołowską, jej koleżankę po fachu Jadwigę Jankowską-Cieślak czy srogą satyryczkę, piętnującą obyczaje władzy, Olgę Lipińską.

Podchodzę do kobiety w średnim wieku, siedzącej na ławce z dwójką dzieci. - Czy pani wie, że na tym osiedlu mieszka premier Józef Oleksy? - pytam. - A może i mieszka, ja tam się nie interesuję - odpowiada zaskoczona. Na pytanie, czy wie o innych znanych mieszkańcach, mówi: - Jest taka jedna aktorka, chodzi w takim długim futrze, chyba Szapołowska.

No cóż, rządy się zmieniają, a sztuka jest wieczna. To chyba pozytywny objaw społecznych zainteresowań.

Anna Kamińska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.