Dziennik Gazeta Prawana logo

Co jeszcze można ujawnić

Premier Donald Tusk zapowiada, że w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu będzie "ujawniać wszystko, co możliwe"

Ujawnione we wtorek zapisy rozmów z kokpitu prezydenckiego Tu-154 zostały w środę przekazane prokuraturze wojskowej. Zapis fonograficzny, który do tej pory był w dyspozycji rosyjskiej komisji, będzie badany przez krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych. Polska analiza zapisu będzie "równoległa" z tą, jaką prowadzi Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK).

W środę Jarosław Kaczyński w rozmowie w RMF FM powiedział, że "takie rzeczy trzeba ujawniać, im szybciej, tym lepiej". Kaczyński mówił też, że z zapisów "nic nie wynika", i sugerował, że skoro samolot "nie poleciał do góry", to "coś było popsute". Ponownie zaapelował do Tuska, aby zwrócił się do Rosjan o przekazanie śledztwa: - Nie jest ciągle za późno. Do tego jest podstawa w konwencji chicagowskiej. Można także wykorzystywać porozumienie z 1993 r.

- Opozycja do tej pory pytała, dlaczego materiały nie są ujawnianie, a po ich publikacji stawia pytanie, dlaczego je ujawniono - ironizował w środę premier Tusk. - Mam wrażenie, że jeśli chodzi o stenogramy i kopie z materiału źródłowego, czarne skrzynki, do tej pory działamy szybciej, niż to jest przewidziane w konwencjach i dotychczasowej praktyce - dodał. Przypomniał, że decyzję o ujawnieniu podjął po konsultacji z prokuraturą. I zadeklarował ujawnienie każdego materiału, "jeśli będą takie okoliczności, nie dlatego, aby ten materiał coś komuś wyjaśniał, tylko dlatego, żeby przerwać - często motywowane polityczną, złą intencją - spekulacje albo rozwiewać dwuznaczną atmosferę tajemnicy".

Stenogramy, jak mówił w środę w TVN 24 minister Jerzy Miller, zostały opublikowane "bez zmiany jednego przecinka". To najnowsza wersja, choć wiadomo, że w Moskwie nadal trwają badania.

Miller nie chciałby, aby Polacy a priori wykazywali brak zaufania do strony rosyjskiej, ale Polska ma informacje o katastrofie nie tylko od Rosjan, ale i z własnych źródeł. Także Tusk stwierdził, że do tej pory kilkakrotnie "sprawdzano" niektóre działania MAK i za każdym razem efekty były pozytywne. Miller przyznał, że samo przekazanie nagrań i stenogramu przez Rosjan było precedensem. Zapowiedział przygotowanie prezentacji ostatnich minut lotu z uwzględnieniem parametrów zapisanych przez inne rejestratory. Nie powiedział jednak, kiedy to nastąpi.

O ujawnienie rozmowy, jaką prowadził bezpośrednio przed katastrofą przez telefon satelitarny prezydent Lech Kaczyński z Jarosławem Kaczyńskim, zaapelował były prezydent Lech Wałęsa. Jego zdaniem może ona mieć "kluczowe znaczenie dla wyjaśnienia tragedii". Polska - jak mówił minister Jacek Cichocki - zwróciła się do USA o zdjęcia satelitarne z katastrofy. Nieoficjalnie wiadomo, że zwróciła się także o informacje, czy nie zachował się zapis w systemie Echelon, który nagrywa satelitarne rozmowy na całym świecie.

Paweł Wroński

 Wacław Radziwinowicz

 PAP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.