Wiele osób mówi: mamy tego dość, miarka się przebrała. Czy antysystemowcy ulepszą system
Wydaje mi się, że rozumiem emocje i przesłanki, którymi kierują się tzw. antysystemowcy. Słyszę przecież codziennie głosy osób narzekających na stan polskiego, cokolwiek by to znaczyło, systemu - w pierwszym rzędzie politycznego, ale także podatkowego, egzekucji prawa, ochrony zdrowia, obrony czy edukacji. Deklarowana silna niechęć do władzy nie pojawiła się dopiero ostatnio - marny koniec rządów AWS czy SLD miał przecież podobne korzenie. Prawdą jest jednak, że nigdy krytyczne nastroje nie osiągnęły poziomu porównywalnego z obecnym i nigdy w takim stopniu nie były skierowane przeciwko wszystkiemu dookoła. Cóż więc takiego szczególnego się stało, że tyle osób jest dzisiaj zdezorientowanych sytuacją i na gwałt szuka remedium mającego zapobiec jakiejś zbliżającej się, podobno totalnej katastrofie państwa? Dlaczego niechęć do władz wszelkiego rodzaju, obecna zawsze tylko u znikomego odsetka osób, stała się raptem dominującym uczuciem w głowach statystycznie istotnej części społeczeństwa? Dlaczego tyle osób mówi: mamy tego dość, miarka się przebrała?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.