Dziennik Gazeta Prawana logo

Przystawka z ośmiorniczek albo danie główne, Platformy wróżenie z sondaży

1 lipca 2018

Marginalizacja, sejmowa przystawka albo - co mało prawdopodobne - wygrana w jesiennych wyborach. To trzy możliwe scenariusze dla wyborczego wyniku PO

Platforma w zasadzie nie walczy już o wyborcze zwycięstwo. Jeden z czołowych polityków tej partii pytany, czy PO gra o silną pozycję, czy o wygraną, odpowiada wprost: - Toczymy walkę o "silną pozycję plus". To duża różnica, czy wejdziemy do Sejmu, mając 50, czy 150 mandatów. Jeśli dostaniemy kilkanaście procent, to będziemy mieli kłopoty.

Dlatego teraz przed PO rysują się trzy możliwe scenariusze.

Silna opozycja

- Najważniejsze to już nawet nie odbić w sondażach, ale zatrzymać spadek - mówi jeden z polityków PO. Kłopoty partii pogłębia opozycja, która jak SLD chce rozwiązania Sejmu lub jak PiS dymisji rządu i powołania gabinetu technicznego. Z tego punktu widzenia najważniejsze jest teraz szybkie wskazanie następców zdymisjonowanych polityków zarówno z rządu, jak i z Sejmu. Kolejny krok do odzyskania inicjatywy to próba ustabilizowania sytuacji. Ewa Kopacz może się zdecydować na konstruktywne wotum nieufności. To pokazałoby, że rząd ma pełny mandat, by sprawować władzę do końca kadencji. To wariant ćwiczony już z powodzeniem przez Donalda Tuska. Ale nie daje gwarancji powodzenia, bo kilka lat wcześniej o wotum wystąpił też Leszek Miller i je uzyskał, ale w efekcie okazało się to tylko odwleczeniem w czasie politycznego wyroku.

Konstruktywne wotum nieufności ma szanse powodzenia, jeśli zostanie uzupełnione o nowe otwarcie programowe. Nad tym pracuje rządowe i partyjne zaplecze premier. Minister finansów przedstawił jej listę propozycji, które mają być częścią nowej ofensywy PO. Ale decyzję, co z tego menu zostanie wybrane, podjąć ma sama Ewa Kopacz. Jak pisaliśmy, to m.in. podniesienie kwoty wolnej lub zwiększenie kosztów uzyskania przychodów, wcześniejsza obniżka VAT, ulgi na zatrudnienie młodych pracowników czy sygnalizowane już przez rząd decyzje, jak podwyżka minimalnej pensji albo podwyżki w budżetówce.

Takie okołobudżetowe działania mają uzupełniać różne postulaty programowe spójne z referendum, które ma się odbyć we wrześniu. Chodzi o wprowadzenie zakazu finansowania partii politycznych z budżetu i wprowadzenie JOW-ów do ordynacji w wyborach sejmowych. Jak wynika z naszych informacji, trzecią referendalną kwestię, czyli wprowadzenie zasady, że wątpliwości są interpretowane na korzyść podatnika, PO chce rozstrzygnąć jeszcze przed referendum. Te zmiany mają być zaprezentowane na konwencji, która odbędzie się za tydzień. A potem PO ma się szykować na tej podstawie do wyborów i referendum.

Platforma liczy, że taka strategia pozwoli odwrócić negatywny PR. - Tu nie ma cudownych rozwiązań. To strategia długotrwałego marszu, a nie jednego strzału, który odmieni wszystko - ocenia osoba zbliżona do PO. Jeśli taki plan się uda, to partia wejdzie do Sejmu z wynikiem przekraczającym 20 proc. i stu kilkudziesięcioma mandatami, co pozwoli jej być najsilniejszą opozycją lub w mniej prawdopodobnym wariancie starać się nawet tworzyć koalicję.

Przystawka

Jeśli odbicia poparcia w sondażach nie będzie i Platformie nie uda się przełamać wizerunku rozpadającej się partii, może w niej dojść do coraz ostrzejszych walk wewnętrznych, a w końcu i do rzeczywistego rozłamu. PO weszła do Sejmu, mając 207 mandatów. Scenariusz dalszego spadku poparcia grozi tym, że po wyborach będzie to kilkudziesięcioosobowy klub, jak np. Ruch Palikota na początku tej kadencji. Kilkudziesięciu parlamentarzystów zacznie szukać możliwości dostania się do Sejmu z list innych niż PO.

- Może powstać nowa lista i w końcu okaże się, że zostanie "partia ośmiorniczek" i powstanie nowa Platforma - zdradza swoje przemyślenia osoba zbliżona do PO. Mało prawdopodobny jest wariant, by Platforma nie dostała się do Sejmu. Partia ma rozbudowane struktury i odłożone około 30 mln zł na kampanię. Przy takich zasobach powinna wejść do Sejmu. Ale posiadanie kilkudziesięciu mandatów automatycznie spycha partię Ewy Kopacz do roli przystawki.

Wygrana

To wariant wydarzeń, który ma najmniejsze szanse realizacji. - To jest porównywalny stopień prawdopodobieństwa jak wygrana Dudy z Komorowskim. Nie można tego wykluczyć, ale oparcie na takim założeniu wyborczej strategii to błąd - słychać w PO.

Grzegorz Osiecki

grzegorz.osiecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.