Koniec z mrożeniem płac w służbie cywilnej
W 2016 r. po ośmiu latach pracownicy urzędów wojewódzkich, skarbowych i ministerstw mogą liczyć na wyższe pensje. Nawet o 5 proc.
Pracownicy administracji rządowej, których jest ponad 120 tys., doczekają się wreszcie podwyżek. Ostatni wzrost ich uposażeń miał miejsce w 2008 r. To jedyna tak liczna grupa w sferze budżetowej, której płace przez tyle lat były zamrożone. W tym czasie np. nauczyciele uzyskali blisko 50-proc. podwyżki, a uposażenia mundurowych wzrosły o 300 zł. Trzeba jednak przyznać, że członkowie korpusu służby cywilnej zarabiają przeciętnie blisko 4,8 tys. zł, czyli o 800 zł więcej od średniej krajowej.
Docenić urzędników
- Najpóźniej na początku maja będą znane założenia do projektu ustawy budżetowej na 2016 r. Wszystko wskazuje, że premier Ewa Kopacz będzie chciała docenić pracę urzędników i przyznać im wreszcie podwyżki, których notorycznie odmawiał jej poprzednik Donald Tusk - mówi DGP osoba zajmująca stanowisko kierownicze w kancelarii premiera (dane do wiadomości redakcji).
Według naszego informatora podwyżka miałaby być z wyrównaniem od tego roku, czyli zostać ustanowiona o wskaźnik inflacji za 2015 r., która jest prognozowana na poziomie 1,2 proc., a także o zakładaną na 2016 r. Zaznacza, że jeśli będzie deflacja, to rząd i tak może zdecydować o wzroście - nawet o 5 proc. - tzw. kwoty bazowej (patrz infografika). - Wystarczającą argumentacją będzie brak podwyżek przez ostatnich siedem lat - dodaje.
Widać, że Ewa Kopacz zabiega o urzędników. Otrzymują od niej podziękowania za wkład pracy, np. przy okazji nieformalnego święta służby cywilnej 11 listopada. Dziś ma wziąć udział w konferencji poświęconej promowaniu dobrych praktyk w wybranych urzędach. Claudia Torres-Bartyzel, nowa szefowa służby cywilnej, otwarcie przyznaje, że ma dobre relacje z premierem. Nie będzie więc problemu z przekonaniem jej do choćby symbolicznych podwyżek.
Zatrzymać najlepszych
- List premier do urzędników był pierwszym sygnałem, że docenia naszą pracę i to czujemy. Z tego, co wiem, to nowa szefowa służby cywilnej również bardzo zabiega o podwyżki dla członków korpusu - potwierdza Halina Stachura-Olejniczak, dyrektor generalny Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego.
Zaznacza, że sam wzrost płac nie załatwi sprawy, bo konieczne są zmiany systemowe, aby o przyznaniu określonego wynagrodzenia decydowały efekty pracy, a nie jej miejsce. Obecnie jej pracownicy, przechodząc na podobne stanowiska do ministerstw, na wstępie otrzymują po tysiąc złotych więcej.
- Szefowa służby cywilnej na pierwszym ze swoich spotkań mówiła, że będzie przekonywać panią premier o odblokowania zamrożenia płac. To byłby jej wielki sukces. Dzięki temu można by próbować zatrzymać wykwalifikowanych specjalistów, którzy odchodzą z urzędu, bo są sfrustrowani zamrożeniem płac - podkreśla Marek Reda, dyrektor generalny Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego.
- Na podwyżki czekamy od lat. Każde pieniądze spotkają się z uznaniem. Tym bardziej, że przez brak podwyżek osoby z dobrym wykształceniem i doświadczeniem odchodzą z urzędów, bo czują, że się ich nie docenia - uważa Robert Barabasz, szef Sekcji Krajowej Pracowników Administracji Rządowej i Samorządowej NSZZ "Solidarność".
- Mam nadzieję, że nie jest to kiełbasa wyborcza - dodaje.
Claudia Torres-Bartyzel nie odniosła się do pytania DGP o ewentualne podwyżki w administracji rządowej.
@RY1@i02/2015/012/i02.2015.012.18300080b.802.jpg@RY2@
Płaca minimalna goni pensje urzędników
Artur Radwan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu