Jeden minister, a ile radości
Straż geologiczna wyposażona w karabiny i paralizatory, wycinka puszczy, odstrzał dzika, ekrany akustyczne chroniące przed hałasem łąki, konferencja ekologiczno-teologiczna zorganizowana w Sejmie, wykład dla dziennikarzy z umiejętności zadawania pytań, rakotwórcze chemtrails na niebie i wreszcie przejazd karocą z księdzem biskupem. To tylko część z osiągnięć ministra środowiska prof. Jana Szyszki. A, zapomniałbym! Jeszcze trzeba wspomnieć o jego stodole, w której zgromadzone jest światowe dziedzictwo fauny i flory.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.