Dziennik Gazeta Prawana logo

Emerytury jak domek z kart

27 czerwca 2018

Komentarz tygodnia

W cywilizowanym świecie osoba zaczynająca pracę przeważnie wie, kiedy nabędzie prawo do emerytury. Dzięki temu ma możliwość nie tylko zaplanować swoją ścieżkę kariery zawodowej, ale także zgromadzić dodatkowe oszczędności na starość. W Polsce wszystko stoi na głowie. Ubezpieczeni są zaskakiwani zmianami nie tylko w sposobie ustalania wysokości świadczeń, ale także możliwości zakończenia aktywności zawodowej. Pośpieszne zmiany nie są domeną jednej opcji politycznej. Platforma Obywatelska dzięki wsparciu Polskiego Stronnictwa Ludowego podniosła wiek emerytalny - i to pomimo protestów kilku milionów obywateli. Teraz Prawo i Sprawiedliwość chce obniżenia wieku emerytalnego - nie oglądając się na ostrzeżenia ekonomistów, którzy zapowiadają katastrofę finansów publicznych. Przyszli emeryci są zdezorientowani. Nie wiedzą bowiem, czy faktycznie i od kiedy będą mogli wcześniej zakończyć aktywność zawodową. Nie wiedzą także, czy w przyszłości już wypłacane świadczenia nie zostaną z dnia na dzień obniżone, bo kasa ZUS będzie pusta. Niewiadomą jest także to, czy w praktyce emerytura nie okaże się nie tyle prawem, co przymusem. Kto bowiem zagwarantuje pracownikowi w już obniżonym wieku emerytalnym, że jego pracodawca nadal będzie chciał go zatrudniać? Nikt. To oznacza, że osoby ubezpieczone zbliżające się do wieku emerytalnego nie mogą zaplanować swojego życia nie tylko z kilkuletnim wyprzedzeniem. Nie wiedzą bowiem, co się z nimi stanie za kwartał. Niestety na uporządkowanie systemu emerytalnego pod podziałami się nie zanosi. ©?

@RY1@i02/2016/008/i02.2016.008.18300080a.804.jpg@RY2@

Bożena Wiktorowska

dziennikarz Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.