Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

O młynku, który czasem zostaje ekspresem

20 czerwca 2017

Najpierw jest wielki szum: konferencje prasowe, reportaże w mediach, zapowiedzi wielkich zmian w prawie, żeby ulżyć ludziom. Potem projekty - nawet bardzo potrzebnych - ustaw lądują w szufladach. Czy musimy albo uchwalać prawo ad hoc, albo w niekończących się procedurach? Nie ma nic pomiędzy?

Kiedy zapytać chłopca, kim chce zostać w przyszłości, pewnie odpowie, że np. strażakiem. To samo dziecko po tygodniu chce być już policjantem, a po dwóch kierowcą śmieciarki. O swych planach sprzed kwartału już wcale nie pamięta. Tak samo jest z urzędnikami Ministerstwa Sprawiedliwości. Od ludzi z resortu Zbigniewa Ziobry słyszymy raz za razem, że zmienione zostanie jedno, wprowadzone drugie, poprawione trzecie... Wszystko na już, bo nie można czekać. Po pół roku ci sami urzędnicy zapytani o losy projektu, który miał być przeprowadzony natychmiast, drapią się po głowie i nieśmiało mówią: rzeczywiście coś takiego było, trzeba sprawdzić, dlaczego utknęło.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.