Porządki w NIK, czyli policjanci i rodzina
Jakub Banaś, syn kierującego Najwyższą Izbą Kontroli Mariana Banasia, jest częstym gościem w budynku przy ulicy Filtrowej w Warszawie – twierdzą nasi informatorzy. Według nich, może on mieć wpływ na funkcjonowanie instytucji. Ani prezes, ani jego potomek nie skomentowali tych doniesień.
Nasi rozmówcy twierdzą, że na pewno nie chodzi o zwykłe odwiedziny syna u ojca. Ich zdaniem Jakub Banaś ma realny wpływ na funkcjonowanie izby, a przede wszystkim na jej politykę kadrową. Zna się z niektórymi wysoko postawionymi pracownikami NIK, którzy objęli stanowiska już za prezesury jego ojca.
Do tej pory awanse na funkcje kierownicze odbywały się na zasadzie awansów wewnętrznych. To się jednak zmieniło. W ostatnich miesiącach ze stołkami pożegnała się większość dyrektorów departamentów z czasów Krzysztofa Kwiatkowskiego. Na ich miejsce – bez konkursu i w charakterze pełniących obowiązki – przychodzą zaufani ludzie Mariana Banasia. Ważne funkcje często obejmują byli policjanci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.