Smoleńsk, czyli polska Pizzagate
TAK JAK ZWOLENNIKOM QANONA NIE PRZESZKADZA ANI BRAK DOWODÓW, ANI KOLEJNE FAKTY PRZECZĄCE ICH TEZOM, TAK WYZNAWCOM TEZY O ZAMACHU NIE PRZESZKADZAJĄ NIEDORZECZNOŚCI WYGŁASZANE PRZEZ ANTONIEGO MACIEREWICZA
W niedzielę, 4 grudnia 2016 r., tuż przed trzecią po południu, Edgar Maddison Welch – wówczas 28-letni mieszkaniec Karoliny Północnej – wszedł do pizzerii Comet Ping Pong w Waszyngtonie. Karabin AR-15 wymierzył w jednego z pracowników, ale zanim strzelił, ten uciekł i zawiadomił policję. W międzyczasie napastnik oddał kilka strzałów, ale na szczęście nie zranił nikogo. Wkrótce został aresztowany, a policja znalazła przy nim jeszcze dwie sztuki innej broni.
W USA strzelaniny w miejscach publicznych to sprawy na porządku dziennym. Ta historia była jednak wyjątkowa. Welch, pytany o to, co robił w pizzerii z bronią, tłumaczył się chęcią zdemaskowania potężnej siatki pedofilskiej przetrzymującej dzieci w piwnicy budynku. Był przekonany, że na czele grupy stoi ówczesna kandydatka na prezydenta Hillary Clinton i szef jej sztabu wyborczego John Podesta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.