Krajowy Plan Odbudowy własnym sumptem
Choć pieniądze dla Polski z Funduszu Odbudowy UE wciąż są zablokowane, rząd już realizuje pierwsze reformy ujęte w KPO. Tylko w tym roku wyda na nie ok. 4,5 mld zł. Tyle że na razie z własnej kieszeni
Klincz na linii Warszawa -Bruksela w sprawie „uwolnienia” Krajowego Planu Odbudowy (KPO) ciągnie się od maja ub.r., gdy Polska oficjalnie złożyła dokument w Komisji Europejskiej (KE). Na razie staramy się o 36 mld euro wsparcia. Na razie jednak do Polski nie spłynęło z tego źródła ani jedno euro. Głównym powodem jest ciągle funkcjonująca Izba Dyscyplinarna SN, nieuznawana przez KE i TSUE.
Czerwone światło dla całego KPO nie oznacza jeszcze, że reformy tam przewidziane nie są już realizowane. A wręcz przeciwnie. - Pomimo braku środków z Instrumentu Odbudowy i Zwiększania Odporności realizowanych jest już część reform i inwestycji przewidzianych w projekcie KPO - zapewnia Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej (MFiPR).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.