Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Kampanijni wygrani i przegrani

Lider AgroUnii Michał Kołodziejczak podczas konferencji prasowej przed siedzibą Telewizji Polskiej w Warszawie
Lider AgroUnii Michał Kołodziejczak podczas konferencji prasowej przed siedzibą Telewizji Polskiej w Warszawiefot. Leszek Szymański/PAP
22 sierpnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

C hoć jesteśmy dopiero na etapie poprzedzającym termin rejestracji kandydatów na posłów i senatorów, już widać, kto i ile ugrał w negocjacjach dotyczących kształtu list, a kto poległ w przedbiegach.

Niewątpliwym zwycięzcą tego etapu kampanii jest lider Agrounii Michał Kołodziejczak, który zagrał przede wszystkim na siebie i wskoczył na listy Koalicji Obywatelskiej. I to z przytupem, bo przecież będzie jedynką KO w Koninie. Na zeszłotygodniowym wiecu Donalda Tuska we Włocławku lider PO traktował Kołodziejczaka niczym Władysław Kosiniak-Kamysz Szymona Hołownię, a więc niemalże jak równorzędnego partnera. Pozwolił mu nawet wygłosić wcale nie krótką przemowę. Sojusz ten wciąż budzi kontrowersje, zarówno w samej KO, jak i reszcie opozycji. Wszyscy ci sceptycy mają wątpliwości co do lojalności Kołodziejczaka i jego retorycznych wyskoków. – Jeśli na listy ludzi się nie bierze, to nie za to, co już powiedzieli, tylko za to, co dopiero powiedzą – mówi nam ważny polityk jednego z ugrupowań opozycyjnych. Inna sprawa, że ten egzotyczny sojusz może być tylko tymczasowy, a po wyborach zabraknie miejsca w rządzie dla działaczy Agrounii.

Widać też, że Tusk postanowił wykorzystać moment układania list do uporządkowania sytuacji we własnej partii. Przejawem tego może być fakt, że były szef PO Grzegorz Schetyna, choć jeszcze w lutym oceniał, że wystartuje do Sejmu, został jednak wystawiony na wybory senackie. Pytany o to w zeszłym tygodniu nie ukrywał, że to była trudna decyzja, a sam start do izby wyższej określił mianem „ciekawego wyzwania”. W wyborach nie wystartuje też łódzki baron PO Cezary Grabarczyk, nieprzerwanie zasiadający w Sejmie od 2001 r. Da się też zauważyć brak na listach KO Sławomira Neumanna. Powodem nieuwzględnienia Grabarczyka, jak słyszymy, jest fakt, że w marcu został nieprawomocnie skazany na rok więzienia w zawieszeniu za nielegalne uzyskanie pozwolenia na broń. Z kolei Neumann jest jednym z oskarżonych w sprawie dotyczącej domniemanych oszustw przy kontraktacji usług i refundacji zabiegów okulistycznych w klinice medycznej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.