7. Magdalena Rzeczkowska
minister finansów
Minister Rzeczkowska weszła do resortu w gorącym okresie po dymisji Tadeusza Kościńskiego, który zapłacił stanowiskiem za styl, w jakim wszedł w życie Polski Ład. Pamiętamy zeszłoroczne zawirowanie z zaliczkami, a potem medialne odliczanie kolejnych grup, które zobaczyły niższe wypłaty na swoich kontach. Powstało wrażenie, że spora część traci. Zadanie znalezienia lekarstwa spadło bezpośrednio na wiceministra Artura Sobonia, ale odpowiedzialność - także na szefową resortu. To stało się dla niej misją numer jeden po przejęciu sterów. Ostatecznie sytuację udało się uspokoić, proponując rozwiązanie proste i nieskomplikowane, czyli obniżkę stawki PIT do 12 proc. Cena spokoju jest wysoka - obniżka stawki kosztuje budżet 15 mld zł, z czego połowę podatnicy zobaczą w najbliższych miesiącach w zwrotach PIT. Plusem tej operacji był styl. Unikalna zmiana stawki podatku w połowie roku została przeprowadzona w szerokich konsultacjach z zainteresowanymi. Miało być dobrze, a nie tylko szybko.
Drugim istotnym frontem działań resortu były działania antykryzysowe - praca lub współpraca przy wypracowywaniu najważniejszych rozwiązań osłonowych od wakacji kredytowych po ustawy łagodzące wzrost skutków cen paliw i energii, nie mówiąc już o przygotowaniu budżetu na 2023 r. w warunkach potężnych zawirowań. GO ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.