Wakacje dla ważnej grupy… wyborców
P rawie 5,5 mld zł – tyle kosztowała, biorąc pod uwagę wycenę giełdowych banków, wczorajsza deklaracja Piotra Müellera, rzecznika rządu, że w połowie roku zostanie podjęta decyzja o ewentualnym wydłużeniu wakacji kredytowych.
Zgodnie z obowiązującymi dziś przepisami moratorium na spłatę kredytów hipotecznych kończy się w tym roku. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że rządowe zapowiedzi to przygotowanie do kampanii wyborczej. Rada Ministrów – kierowana przez Mateusza Morawieckiego, który zanim zaczął karierę w wielkiej polityce, przez długie lata był bankowcem, nawet prezesem banku – kolejny raz chce sięgnąć do kieszeni instytucji finansowych. Kto przygląda się sytuacji sektora bankowego, widzi zyski szybko rosnące za sprawą wysokich stóp procentowych, nie jest specjalnie zdziwiony.
Tym, co może dziwić, jest otwarte postawienie warunkowości decyzji w sprawie wakacji. „Zobaczymy jak będą kształtowały się stopy procentowe. Jeśli stopy spadną, to nie będzie potrzebne przedłużenie” – stwierdził Müeller, cytowany przez PAP.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.