Nasze zmiany niczego nie zmieniają
Sejm gromadzi administratorów, którzy raz na cztery lata myślą o tym, jak zachować swoje miejsce pracy
z Arturem Dziamborem rozmawia Jan Wróbel
Do Artura Dziambora, do niedawna posła Konfederacji, obecnie lidera niewielkiego koła Wolnościowcy, wysłałem taki list: „Panie pośle, czego jak czego, ale niedostatku ideowości nie można panu zarzucić. Konsekwentny wolnościowiec, korwinista, konserwatysta liberalny. Tylko jaki jest w polityce pożytek z ideowości? Może mężczyzna lepiej się czuje, patrząc w lustro przy goleniu, może na stare lata będzie wzorem dla wnuków – jednak tu i teraz to co właściwie osiągnął? Wydaje mi się pan doskonałym partnerem do takich rozważań, chociaż, obawiam się, taka rozmowa nie będzie dla pana, jak to się teraz mówi, komfortowa. Mam jednak nadzieję, że do niej dojdzie”. I do rozmowy doszło.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.