Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Dylematy paktu senackiego

Opozycja chce zwiększyć stan posiadania w izbie wyższej
Opozycja chce zwiększyć stan posiadania w izbie wyższejfot. Paweł Wodzyński/East News
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Ponownie odsuwa się termin ostatecznych uzgodnień opozycji w sprawie wspólnych kandydatów do Senatu. Teraz politycy mówią o początku lipca

Do niedawna plan zakładał, że rozstrzygnięcia w sprawie paktu senackiego nastąpią do końca czerwca. Teraz słyszymy inną wersję. – To był optymistyczny scenariusz. Bardziej realna jest pierwsza dekada lipca – mówi ważny polityk Koalicji Obywatelskiej. Inny opozycyjny senator sugeruje, że będzie to jeszcze później. – W polityce 20 lipca to ciągle „początek lipca” – ironizuje. Na razie, jak słyszymy, ustalono obsadę ok. 80 ze 100 okręgów senackich. Docelowo ma być 96–97. Nie znaczy to jednak, że pakt nie obejmie wszystkich okręgów.

– W pozostałych po prostu nie wystawimy kontrkandydatów, co będzie oznaczać de facto poparcie dla startujących nieobjętych paktem – tłumaczy jeden z senatorów KO. To ugrupowanie jako najsilniejszy gracz opozycji chce wystawić ok. 50 kandydatów, z czego 40 z miejsc biorących, czyli o jedną czwartą więcej niż ma dzisiaj. Trzecia Droga miałaby otrzymać 19 miejsc, w tym 12 dla Polski 2050 i siedem dla Polskiego Stronnictwa Ludowego. Lewica miała wystawić siedem albo osiem osób, a samorządowcy – pięć do siedmiu. Opóźnienie to skutek kilku problemów, które wynikły w trakcie pertraktacji. Pierwszy dotyczy sondaży i ich wpływu na algorytm rozdziału mandatów. W związku ze spadającymi notowaniami Trzeciej Drogi i Lewicy w KO pojawiły się głosy, że należy dokonać korekt w przydziale miejsc biorących. – Trzecia Droga nie dostanie w tej sytuacji 19 mandatów – przekonuje ważny polityk KO. Inny nasz rozmówca, opozycyjny senator, uspokaja, że korekty nie muszą być wielkie. – Algorytm bierze pod uwagę notowania partii z paru miesięcy, a nie z danej chwili – wyjaśnia. Od polityków z konkurencyjnych wobec Polski 2050 partii można z kolei usłyszeć, że Szymon Hołownia „praktycznie nie ma dobrych kandydatów”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.