Migracyjny taniec w kampanii
PiS rezygnuje z prac nad rozporządzeniem migracyjnym, ale jednocześnie forsuje pomysł referendum. Z kolei czarne chmury mogą pojawić się nad unijnym pakietem dotyczącym relokacji cudzoziemców
Polityka migracyjna ponownie stała się główną osią kampanijnych sporów, zwłaszcza między PiS a PO. Spot Donalda Tuska, w którym skrytykował rozwiązania szykowane przez MSZ, z jednej strony rozjuszył PiS (błyskawiczna odpowiedź, również spotem, ze strony Mateusza Morawieckiego), a z drugiej – spowodował, że partia Jarosława Kaczyńskiego robi krok wstecz w temacie migracji. Jak wynika z naszych informacji, w zaciszu gabinetów zapadły już polityczne decyzje, by MSZ nie kontynuowało prac nad projektem. Choć padają argumenty, że to czysto „techniczna regulacja”, to jednak uznano, że może stanowić kampanijny kłopot dla partii rządzącej.
Zdaniem Marcina Kierwińskiego z PO spot Tuska celnie wypunktował PiS, zaś sam projekt jest „skandaliczny”. – Argumentacja jest taka: nie radzimy sobie z tempem realizacji wniosków, więc wypchnijmy część obowiązków na zewnątrz, dzięki czemu przyjmiemy więcej ludzi. Proces wydawania wiz będzie poza kontrolą – przekonuje poseł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.