Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Nie będzie rewolucji

9 lutego 2023
Ten tekst przeczytasz w 37 minut

Opozycja, dochodząc do władzy, będzie chciała przywrócić przynajmniej niektóre z zasad łamanych przez PiS. To, obok sensownego pragmatyzmu, będzie zasadniczą przeszkodą w realizacji pomysłów radykalnej zmiany

Do Bronisława Komorowskiego, byłego Prezydenta RP i działacza politycznego, a w latach 70. i 80. opozycjonisty, wysłałem taki oto list: Czy ma Pan wytłumaczenie dla faktu, że ludzie szlachetnie i patriotycznie zaangażowani przeciwko komunizmowi, w wolnej już Polsce zachowywali się i zachowują, jakby Tamte Lata nie miały na nich wpływu? Szczególnie może to być bolesne w odniesieniu do działaczy podziemia bliskich etyce chrześcijańskiej, nieraz wtedy właśnie nawróconych. Czy żyliśmy w latach 70. i 80. w złudzeniach? Bo, komuniści, owszem, bywali pozbawionymi wrażliwego sumienia konformistami, nawet świniami, a opozycjoniści nie raz i nie dwa zachowali się godnie i moralnie, lecz kiedy komunizm upadł, dawni opozycjoniści najzwyczajniej w świecie porzucili kostiumy, które nałożyła im historyczna chwila. Tylko dziwny splot okoliczności spowodował, że w pewnych latach w pewnej sytuacji część z nas fałszywie uznała siebie za bardziej moralnych od przeciwników. Obaj pamiętamy Tamte Lata. Pan, nie wymawiając wieku, nieco lepiej. Proszę o chwilę szczerej refleksji historycznej, ale też i aksjologicznej: czy do sławnego «byliśmy głupi» Marcina Króla, nie należałoby dodać: «żyliśmy w śmiesznych złudzeniach» - bo przecież w polityce nie ma wiele miejsca ani na moralność, ani na szlachetność?. I zaczęliśmy rozmawiać.

Z Bronisławem Komorowskim rozmawia Jan Wróbel

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.