Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Babciowe to nie licytacja z PiS

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Okła -Drewnowicz: Nie widzę sprzeczności w tym, by z jednej strony podnosić standard usług publicznych, a z drugiej – uzupełniać te usługi działaniami wspierającymi aktywizację kobiet na rynku pracy

ed19acda-156c-46ac-ba17-5d38bd4165c5-37755824.jpg
Marzena Okła-Drewnowicz, posłanka KO i wiceprzewodnicząca sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny

Czy wasze ostatnie propozycje kampanijne: babciowe i kredyt mieszkaniowy 0 proc., to uzupełnienie zapowiedzi „nic, co PiS dał, nie będzie odebrane” o deklarację, że „może nawet będzie trochę dodane”?

Od lat zajmuję się polityką społeczną i wiem, że efekt tych działań musi być kompleksowy i systemowy. Propozycje PiS często fajnie brzmią, przebijają się medialnie, ale to są wyrywkowe rozwiązania. Nasze propozycje, np. babciowe, to uderzenie w problem, z którym mierzy się każdy, kto ma dzieci. Gdyby nie moja mama, której 10–15 lat temu mogłam powierzyć opiekę nad dzieciakami, to by mnie tu nie było. Bo nawet jak mamy przedszkole czy żłobek, to dzieci chorują i często to dziadkowie (jeśli żyją) są zaangażowani w opiekę. Tak więc jest to propozycja, która daje możliwość zaopiekowania dziecka, a kobiecie szansę na dalszą karierę zawodową. To nie jest licytowanie się z PiS.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.