Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Chcesz osiągnąć sukces, krzyw gębę i warcz

21 lipca 2023
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Widząc zacięte twarze wielu luminarzy polskiej polityki i publicystyki, można samemu zmarkotnieć. Zwłaszcza kiedy wiele z tych twarzy jest maskami. Oto zaprzysięgli liberałowie prześcigają się w szukaniu dowodów, że agresywna 24-latka powinna siedzieć w więzieniu, bo to dobre miejsce reedukacji nacjonalistek. A zaprzysięgli Katonowie nagle udają oburzenie wyrokiem sądu dla Mariki, bo prawo nie ma być surowe, lecz wspierające młodego człowieka, szukającego prawdziwych wartości. Naprawdę jest coś przygnębiającego w działaniu opinii publicznej, której sternicy dopasowują analizę sytuacji do bieżących potrzeb politycznych; chamówa i tyle.

I kiedy doszedłem do tej jakże oryginalnej konkluzji, byłem świadkiem takiej scenki ulicznej: dwie ciałopozytywne nastolatki jadą (cholerną!) hulajnogą elektryczną i potrącają starszego, na oko 60-letniego obywatela. Ten się przewraca, a dziewczęta zatrzymują się, nieco niepewne, jak się zachować. I, uwaga, to wstrząsająca chwila w tej opowieści, potrącony otrzepuje piach z kolan i uśmiecha się do sprawczyń – ot, kolizyjka, nie ma co robić dramy. Dziewczęta też się uśmiechają, jadą dalej.

Gdybym tak miał legitymację Związku Proroków RP, cała ta scenka okazałaby się znakiem Niebios. Prawica potrącona przez lewicę pada, ale wstaje. Wstaje, ale nie ma wykrzywionej resentymentem gęby. Może ma siniaka, ale przecież wobec bezmyślnych, lecz radosnych hulajnogiczek (hulajnogistek?), prezentuje się dobrze, wręcz OK, bo nieco lekceważy próbujące świat zawojować młode panie. Trzymajcie się, ale ja, prawica, nie takim dawałam radę...

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.