Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Migracyjny pakt bez udziału Polski

21 listopada 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Sobczak-Szelc: Przyjęcie dokumentu wiązałoby się z powrotem do prac nad dokumentem określającym polską politykę w tej kwestii

Rada Ministrów we wtorek zdecydowała, że Polska nie poprze porozumienia Global Compact, bo jest ono sprzeczne z priorytetami naszego rządu. „Porozumienie nie spełnia postulatów Polski w zakresie potwierdzenia odpowiednio silnych gwarancji suwerennego prawa do decydowania o tym, kogo państwa przyjmują na swoim terytorium, oraz rozróżnienia migracji legalnej i nielegalnej’” – podkreśliło MSWiA w komunikacie wystosowanym po posiedzeniu Rady Ministrów.

Według naszych władz osobom dotkniętym konfliktami wojennymi najskuteczniej pomaga się na miejscu. Z porozumienia oprócz Polski do tej pory wycofały się m.in. Austria, Węgry, Czechy oraz USA. Dokument ma być podpisany w grudniu w Marrakeszu.

W jakim celu powstało Globalne porozumienie na rzecz bezpiecznej, uregulowanej i legalnej migracji?

The Global Compact for Safe, Ordedly and Regular Migration (GCM) jest pierwszym międzynarodowo negocjowanym dokumentem poświęconym migracji, przygotowywanym pod egidą ONZ. Ma on objąć wszystkie rodzaje migracji międzynarodowych. Prace nad nim zaczęły się w kwietniu 2017 r., choć pierwsze rozmowy na ten temat prowadzone były w Nowym Jorku już we wrześniu 2016 r. Zakończyły się podpisaniem Deklaracji Nowojorskiej, w której, jak się to ładnie określa, światowi przywódcy wyrazili wolę, by ratować życie ludzkie, dbać o ochronę praw człowieka oraz ponosić odpowiedzialność w skali globalnej za osoby zmuszone do migracji. Jednym z konkretnych elementów tej deklaracji było zaplanowanie rozpoczęcia negocjacji nad wspomnianym Globalnym porozumieniem dotyczącym bezpiecznej, uporządkowanej i przewidywalnej migracji, które ma się zakończyć konferencją w grudniu i podpisaniem tego porozumienia.

Kto tym porozumieniem ma być objęty?

Dotyczy ono wszystkich migrantów, nie tylko uchodźców, czyli osób, które uzyskały taki status zgodnie z konwencją genewską, także państw, które podpiszą porozumienie. Nowością w tym dokumencie jest wymienienie wśród migrujących osób również tych przemieszczających się ze względu na zmiany środowiska, tzw. migrantów środowiskowych lub migrantów klimatycznych.

O kogo chodzi?

Migranci środowiskowi to osoby, które ze względu na nagłą lub postępującą zmianę środowiska przyrodniczego są zmuszone, lub wybierają taką opcję, do opuszczenia swojego miejsca zamieszkania, czyli bardzo często są migrantami przymusowymi. Jednak ze względu na bardzo precyzyjną definicję uchodźcy w konwencji genewskiej nie są uznawani za uchodźców i obecnie nie są objęci właściwie żadną ochroną. Porozumienie, jeśli chodzi o te grupy, zaleca wspieranie możliwości adaptacji osób zamieszkujących obszary dotknięte skutkami zmian klimatu przez dobre zarządzanie migracją, planowaną relokację, stworzenie mechanizmów wspierających zatrudnianie osób, które migrują w wyniku różnego rodzaju zmian wywołanych klimatem, wprowadzenie czasowych wiz robotniczych oraz wzmocnienie tymczasowych środków ochrony dla ofiar klęsk żywiołowych.

Warto podkreślić, że migracja osób zamieszkujących tereny dotknięte zmianami środowiska przyrodniczego jest jedną z częściej opisywanych obecnie form adaptacji do zmian i ograniczeń środowiska. Migracje w tej sytuacji często są przez nas postrzegane jako ekonomiczne, a tak naprawdę są sposobem na radzenie sobie ze zjawiskami prowadzącymi do trudnej sytua cji osób nimi dotkniętych, jak np. długotrwałe susze czy gwałtowne powodzie, które mogą doprowadzić do zniszczenia plonów całych miejscowości.

Jakie zmiany może spowodować to porozumienie, jeśli chodzi o migracje i uchodźców?

Przede wszystkim dążenie do wdrożenia zaleceń porozumienia może pozwolić na spójne w skali globalnej zarządzanie migracjami z uwzględnieniem potrzeb państw przyjmujących, globalnych rynków oraz bezpieczeństwa migrantów, w tym w szczególności tzw. grup wrażliwych, tj. kobiet, dzieci i osób z niepełnosprawnościami, które są najbardziej narażone na wykorzystanie w czasie podróży. Kompleksowe zbieranie danych o migracjach, migrantach, ścieżkach, ograniczenie liczby bezpaństwowców jest pierwszym krokiem do możliwości zarządzania migracją jako taką w ogóle.

Jakie skutki jego podpisanie będzie miało dla poszczególnych państw – czy będą musiały zmienić prawo itp.?

Zacznijmy od tego, że jest to porozumienie, a nie konwencja, co oznacza, że nie wprowadza żadnych konkretnych zobowiązań. W końcowych postanowieniach GCM dotyczących implementacji oczywiście jest mowa o tym, że państwa członkowskie potwierdzają zaangażowanie we wdrażanie regulacji międzynarodowych, jednocześnie ma się ono odbywać zgodnie z prawami i obowiązkami poszczególnych członków wynikającymi z prawa międzynarodowego, oraz że będzie ono wdrażane na już istniejących platformach współpracy międzynarodowej. Dla Polski wiązałoby się to na początku z powrotem do prac nad dokumentem określającym polską politykę migracyjną. ©

fot. materiały prasowe

dr Karolina Sobczak-Szelc Ośrodek Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.