Jesień z dekoncentracją
- Chcemy wrócić do tematu dekoncentracji mediów - deklaruje bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego. Twierdzi, że prezes PiS podjął już wstępną decyzję, choć na jej potwierdzenie kierownictwo partii czeka, aż lider wyjdzie ze szpitala. Ten ruch oznaczałby uderzenie w nadmierną koncentrację kapitału zagranicznego w mediach oraz w podmioty dominujące na rynku reklam.
Dotąd wydawało się, że prawica odłożyła temat do końca kadencji. Z uwagi na niepewność co do stanowiska prezydenta i z obawy przed pogłębianiem konfliktu z UE. Teraz rządowi politycy mówią z irytacją: z Brukselą i tak nie możemy się dogadać.
Przyjęcie ustawy miałoby nastąpić jeszcze podczas kampanii samorządowej. Padają nieformalne powody - media prowadzą z rządem wojnę, a zaangażowanie TVN w podsycanie protestu niepełnosprawnych przekraczało granice. Dziś równie denerwujący jest udział "Faktu" - gazety zagranicznego wydawcy - w nagłośnieniu skandalu obyczajowego posła Stanisława Pięty. ⒸⓅ A4
Piotr Zaremba
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu