PiS znowu rozdaje karty
Sobotnia konwencja partii rządzącej to faktyczne uruchomienie trzyletniego wyborczego maratonu i ponowna próba zagrania znanymi atutami: polityką społeczną, wsparciem dla mniejszych firm i masową kampanią bezpośrednią
Rządzące ugrupowanie stara się ponownie narzucić własny ton, zatrzeć wrażenie wywołane nagrodami dla ministrów i przejąć polityczną inicjatywę. - Ciągle pamiętamy o Polakach. Chcemy im zapewniać nową pomoc, która ich wzmocni i będzie dowodem, że władza robi, co do niej należy, dba o obywateli - zapowiedział Jarosław Kaczyński. To wyłożenie na stół nowej oferty, ale także początek ofensywy PiS w terenie. Ministrowie i parlamentarzyści mają pojechać do blisko 700 miejscowości. Lider partii główną rolę w prezentowaniu zapowiedzi oddał Mateuszowi Morawieckiemu. Priorytety osoby odpowiedzialne za jego komunikację nazwały piątką Morawieckiego. - To konkretne obietnice. Może nie są skierowane do ogółu elektoratu, ale jak zsumujemy, że wśród samozatrudnionych czy drobnych przedsiębiorców możemy poszerzyć elektorat przed wyborami samorządowymi, to jest to cenne - mówi nam jeden z ministrów i zwraca uwagę, że koszty są wielokrotnie niższe niż sztandarowe obietnice z kampanii parlamentarnej w 2015 r. - program "Rodzina 500 plus" czy obniżka wieku emerytalnego, za które w tym roku rachunek dla budżetu może wynieść ok. 35 mld zł.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.