Polityka
Tytuł ambasadora to za mało
Sytuacja nie jest łatwa, ale wciąż jest nadzieja, że Andrzej Duda zechce podpisać akty nominacyjne – mówi DGP Ryszard Schnepf, doradca szefa MSZ, pytany o planowane odwołanie 50 ambasadorów i powołanie nowych. – Ktoś, kto ma nominację podpisaną przez prezydenta, ale nie rozumie tego kraju i nie posługuje się językiem przyjętym w środowiskach międzynarodowych, nie jest wartościowym przedstawicielem Polski, nawet jeśli jest obdarzony tytułem ambasadora. To przydatne, ale nie najważniejsze. Zasługi polityczne nie powinny być kwalifikacją – dodaje. © ℗ A5
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.